Wyświetlono wiadomości wyszukane dla frazy: tapet z kotami i psami

Piwo.. sztuk jeden


said:

psiaka se spraw :D
zabawy tyle samo - zje ci koc, obsika dywan, zedzre tapete, a
przynajmniej pozniej bedzie sluchal co do niego rozmawiasz :


 ROTFL.
 Ciekawa jestem, czy teraz sie zacznie dluga dyskusja na temat wyzszosci kotow
nad psami badz odwrotnie.

 Buziaki niedzielne
 Ola Zyszkowska (Belle-Vue Gueze, mniam!)

 » 

poszukuje kontaktu



| To mi sie podoba. Tylko czy ty aby tak nie dla zmylki?


wyjdzie w 'praniu'

| Pozdrawianm
| ALAMO

| Dobre pytanie.
| Bo jesli zainteresowany zawodowo nie zajmyje sie pirotechnika to
| wlasciwie na co mu te kontakty?


a jest pare dziedzin ...

| Amatorskie eksplosje sa zdaje sie w tym karaju nie do konca legalne.


uwaga , nie wiem czy celowa czy przypadkowa , jest  _bardzo_  trafna !
wszystko zalezy ktory przepis wezmiesz 'na tapete',o!

no ale 'hyclowanie' przecie wazniejsze, nie;
choc z drugiej strony juz lepiej aby ci "fachowcy" zajmowali sie lepiej
psami i kotami niz mieliby rozpracowywac tematy ciut 'ciezsze'

pozdr
jp-wcale nie 'czerwony' , a li tylko czasami korzystajacy z funkcji
myslenia.

| Patton

na grupie urzywki tez chce nawiazac kontakty ????


  pjacek.vcf
< 1K Pobierz

nowy snajper aukcyjny


jeszcze opcja : "wpisz losowo wybrany powód odwołania"  z zakresu
-spadło na podłogę
-kot posikał,
-pies zjadł,
-ukradli złodzieje,
-mam  to wszystko gdzieś


Witam :)

Wygląda miodnie:
Przedmiot: tapeta do komórki.
Aukcja odwołana, bo kot posikał :)

Kto dla kogo?

królik powiem ci tak,moja koleżanka ma koszatniczkę,która siedzi w klatce bo boją się,że zdemoluje im dom,kochają ją i wygląda na to,że i ona jest szczęśliwa,inna ma kota nie chce by jej zginął więc przywiązuje go na lince do kołka w ogródku by się trochę przewietrzył,a znajoma zastrzeliła jej mążswojego szczeniaka bo zniszczył jej meble,firany i tapetę gdy wyszła z domu.Więcej psa nie ma.Ja niezbyt pochwalam te metody,ale każdy powinien kierować się własnym sumieniem,po to je ma.Znajomy uważał,że to ja męczę moje szczurzyce bo mam je dwie a one wtedy '"myślały"tylko o tym jak się rozmnożyć takie to w każdym razie robiło na mnie wrażenie.Weterynarz na moje pytanie czy sczury powinny być dwa odpowiedział szczur potrzebuje człowieka ale czy drugiego szczura to raczej nie.Tak,że widzisz jak różne są zdania ważne jest by trochę zrozumieć inność innych,a co tak naprawdę jest dobre dla samego szczura to on tylko wie.Jeśli twoje sumienie ci wówczas mówiło,że lepiej jest tego szczura oddać to lepej jest że to zrobiłaśo nie pamiętam ale ty go zdaje się,że oddałaś-przepraszam za tą niepamięćmoja kuzynka swojego starego szczura nie radząc sobie z nim po prostu wypuściła na wsi w zboże ty więc postąpiłaś na pewno o wiele lepiej.

 » 

Twórczość OE :)

a tapeta... uwielbiam tą anorektyczną figurę Ville

Ja też, ale można powiedzieć, że mój chłopak ma podobną wiec jak patrzę na Ville to mi się mój men przypomina (nie odwrotnie )

[ Dodano: 26-03-08, 21:27 ]
Takie tam nowe xD



Jakaś tam gwiazda czegoś tam przerobiona w PSie.



Moja Pandora z kronik wampirzych na podstawie zdjęcia jakiejś tam znowu gwiazdy xD



Moja kumpelka z klasy (świetna jest )



Zmieniona Amy Lee (przynajmniej jej nazwisko znam)



Ja xD Nic dodać nic ująć xD



I kot mojego Towarzysza Życia; Freja

Na jakich dobranockach/wieczorynkach się wychowaliście???

Jeszcze sobie przypomniałem - "Zaczarowany ołówek"! To był hit... Całymi nocami rozmyślałem co bym narysował takim ołówkiem... Później na tapetę weszła "Pszczółka Maja" i te dowcipy , że Wodecki zmarł bo pszczółka Maja ugryzła go w jaja... Ech, to były czasy... Pamiętam też bajkę o dwóch psach - kretynach co ciągle się gonły bez sensu, ale nie pamiętam tytułu - może starsi pomogą? Wydaje mi się, że "Psi żywot" czy jakoś tak... Dla równowagi - była też bajka o kocie Filemonie, Miś Colargol. Uff.. więcej już chyba nie wymyślę...

Pokaż swój pulpit

Szkoda &^%$, ze jeszcze listy zawartosci dysku nie wrzucacie...
Wiecej zalacznikow jeszcze wrzucice... okladke ulubionej ksiazki, zdjecie kota rybki i psa...
Jakby malo bylo balaganu w bazie forum to jeszcze nasracie zalacznikami. Wystawcie je na jakis link.

http://mojpulpit.com/ tu macie zestawy tapet. Ikonki, paski narzedzi i inne duperel systemowe sobie wyobrazcie

Alergie na królika - jak często się zdarzają?

Spróbuj zaobserwować dni kiedy jest lepiej i kiedy swędzenie się nasila.Może to jest związane z Twoimi np. hormonami albo stresem. Może zmieniłaś coś w tym pokoju gdzie mieszka królas np dywanik, farba, tapeta z innego materiału niż dotychczas

Ja miałam kilka lat alergię, testy nie pomogły w ustaleniu alergenu, wykluczyły tylko uczulenie na sierść. Musiałm zapisywać każdy dzień szczegółowo co zjadłam, jakiego uzyłam kosmetyku, jaki żel pod prysznic, jaki proszek do prania, płyn do plukania itp. a także co robiłam, co mnie zdenerwowało itd. I każdego dnia zapisywałam też objawy uczulenia i jego nasilenie.

Masz jakąś wysypkę czy skóra jest normalna tylko swędzi? I zrób koniecznie test alergiczny na sierść królika, jest inna niż psa, kota czy konia. Możesz zabrać ze sobą też np pałeczkę żwirku i granulatu który je uszatek i też z tego zrobić próbę. może nie uczula Cię króliś tylko coś co znajduje się na stałe w tym pokoju.

I napisz jakie efekty

Znęcanie się nad zwierzętami

To "cos" to nie powod do bicia zwierzaka



Dla mnie perspektywa wymiany tapet zmywalnych w całym mieszkaniu (wynajętym) to jednak coś. I naprawdę się człowiek zaczyna zastanawiać czy warto poświęcić 1000 czy kota.

Kot to nie pies. Koty uczą się zupełnie inaczej, i robią to na co mają ochotę lub do czego zostaną zmuszone. Może dlatego kot nie usiądzie na kolanach jeśli kogoś kogo nie lubi, nie da się dotknąć. Natomiast pies nieważne czy będziesz wyzywać go od nagorszych przyjdzie do Ciebie - wystarczy to zrobić miłym tonem.

Kicia raczej nie ma mi za złe przeszłości. Jest ufna jedynie w stosunku do mnie i mojego narzeczonego. Nikomu innemu nie pozwoli się dotykać.

Okazuje mi chyba największą miłość i oddanie jaką kot może okazać opiekunowi - przynosi mi to, co upoluje. Pomijam już spanie opok mnie i ocieranie pyszczkiem o moją twarz.

Mamy-pogaduchy i porady nr 23

Ja jeszcze na chwilkę, cofnełam sie o 2 stronki jedzac kolację.
Monika ja nie wierze w te gorty solne, w kazdym miescie teraz to jest i reklamuja ostro. To chyba działa na zasadze tych aparatów BRT co pomagały rzucic palenie, leczyły prawie wszystkie choroby, począwszy od alergii, nerwicy, kręgosłupów a na zapaleniu zato konczac . Moim zdaniem jak cos leczy wszystko to nie leczy nic. Ale obym sie myliła. Jak Twoim chłopcom pomoze to ja ze swoimi do Puław też pojade i uwerzę w cuda. Zdrowka dla chłopakó, bo doczytałam ze Ksawcio też kaszle.
Kejtuś fajowo, ze macie pieska, ja chyba nie zniosła bym siersci na dywanie. Przy jasia alergii na naskórek kota chybanie zaryzykowałabym psa. Choc Adam czasami nas prosi. Zdrówka dla Patinki, uwazaj abys się Ty nie zaraziła.
Emdzi ja mam nadzieje, ze sie spotkamy choc cały czas sięzastanawiamy czy sama przyjadę czy z moimi chłopakami na jeden dzien, aby WAS wszystkie tak ''lajf''zobaczyć.
Hala ja jak zrywałam pazurami tapete, to Hubek obiecał mi pieniążki na zelowe pazurki, ale chyba mi kasy bedzie szkoda. Wole cos chłopcom za to kupić.
Uciekam , bo jutro od nowa robota czeka. Jestem zmęczona , ale tak fajnie fizycznie. Ja się mało forsuje na codzien , wiec mi sie to troche przyda.
Resztę mam pozdrawiam, do zas, nie wiem kiedy.

>>> JESIENNE MAMY 2005 <<< (część X)

Faraoncia-ja sprzatam codziennie,wiesz,pies,kot.siersc,Marysia.Musze.A okna myje co 2 tygodnie-czasami czesciej,zalezy.Poza tym jakbym chodzila do pracy,to bym tak nie latala ze sciera.Czasami to juz z przyzwyczajenia,po prostu.Poza tym mam sklonnosci do pedanterii-niestety,ale chyba przez to,ze wlasnie siedze w domu.Nie powiem,ze blyszczy sie caly dzien,ale jest czysto.Czasami sie lapie na tym,ze mysle,ze to trzeba zrobic lub tamto a ja postanawiam,ze dam sobie spokoj,po czym ide i to robie.Wiem,mam pierdolca.....ale czy sa na to jakies tabletki? No wlasnie...........
Moj maz to tez czasami sie ze mnie nabija,ale miech mu bedzie,tylko,ze lubi wrocic do posprzatanego domu,chyba jak kazdy.

Juz po teletubisiach,a Manka nawet nie mysli o drzemce.
Musze isc ja wymeczyc.Strzelimy ze dwa tance-przytulance i moze jakos mi sie uda ja uspac.

Angiee-Mysle,ze jesli Wy chcecie miec pokoje w takim kolorze,albo z taka tapeta,to musicie sobie to sami zalatwic i zaplacic z wlasnej kieszeni.To troche dziwne by bylo,zeby Wasi rodzice placili za Wasze widzi-mi się,poniewaz oni maja pokoje takie,jakie im sie podobaja,poza tym,Wy sie wyprowadzicie i oni beda musieli znowu robic remont.No nie wiem,takie jest moje zdanie.Wiem,ze teraz kazdy grosz zbieracie i takie remonty nie sa Wam na reke,ale czy nie mozna tak zostawic jak jest? Zreszta,tapety nie sa az takie drogie,zawsze to mozecie kupic jakas najtansza,przeciez to i tak "przejsciowka".fARAONKA DOBRZE MOWI,MOZE ZAPROPONUJ RODZICOM,ZE ZROBICIE TE 2 POKOJE NA SPOŁE,TAK JAK IM SIE PODOBA,BO ONI Z TYM ZOSTANA.Ostatecznie jestescie goscmi,wiec nie wypada narzucac swogo gustu.
Sorry,moze Cie czyms urazilam,ale ja bym tak zrobila.

>>> JESIENNE MAMY 2005 <<< (część VII)

hej

dzisiaj cale popoludnie spedzilismy u tesciow, Bartek pogonil kury, kota, psa, pobawil sie z kolezanka Julka i wszystkimi wujkami i ciociami. A jak wracalismy do domu to biedaczek ze zmeczenia usnal w aucie.

Jutro jak maz wroci z pracy to zawieziemy malego do babci i bedziemy malowac balkon a za jakis miesiac jak moj brat sie do konca wyprowadzi to bedziemy robic Bartkowi pokoik. Ogladalismy juz dzisiaj takie fajne tapety do pokoiku, bedzie mial super

Monia nie martw sie napewno z pieskiem bedzie wszystko dobrze. Napewno to nie bedzie nic zlosliwego. A jak sie wabi wasz piesek??? JA kiedys tez mialam owczarka niemieckieg i wabil sie Max

Dziecko jest cudem???

Ja kocham psy a koty toleruję tzn lubię się od czasu do czasu z nimi pobawić, ale nie chciałabym mieć kota (...)


A jednak masz genialnego kota w avatarze; szkoda, że nie jest większy, wrzuciłbym go na tapetę ;)

Chciałem mieć kota (jakiś filozof rzekłbył kiedyś "nieszczęsny, masz cóżeś chciał", czy siakoś tak), bo koty są mroczne, tajemnicze, ciche, spokojne. Okazało się, że można drogą kupna nabyć kota, który jest walnięty, roztrzepany, głośny jak syrena okrętowa i kompletnie niepoczytalny. Tak "to" wyglądało jak było małe:



Cute, prawda? !$@%$#%!@#

Psa chciałbym tylko wówczas, gdybym dorobił się kiedyś własnego domu; trzymanie psiaka takiego jak lab albo owczarek alzacki (moje ulubione rasy) w mieszkaniu jakoś kompletnie mi się nie widzi. Mam wrażenie, że odbywa się to z krzywdą dla obu stron.

Dziecko jest cudem???

Nie wiem, czy zauważyliście, ale jakiś czas temu założyłam temat o zwierzakach => http://bezdzieci.pl/viewtopic.php?t=64 więc może przenieśmy się tam z dalszą dyskusją?

Mój avek jest z kotem bo mi się podoba (to była tapeta w komórce). Ja nie nienawidzę kotów, po prostu wolę psy.

Drapanie kotow to nie zlosliwosc a zacheta do zabawy



To ja dziękuję za taką zachętę, wolę być nie podrapana.

Mozna kota tego oduczyc. Ja po dwoch tygodniach mam juz w tym spore postepy



Dla porównania psa można nauczyć przychodzenia na żądanie, oduczyć go szczekania, skakania i nauczyć kilku podstawowych komend ZALEDWIE W 3 GODZINY. I to raz na zawsze, bez konieczności powtarzania lekcji. I dlatego pies jest cudem, a dziecko nie ;)

Gala

teraz to już nie wiem o co tu chodzi....
stwierdziłam tylko że najbardziej lubię tapety tylko z Edką, bez osób towarzyszących czyli bez psa, kota, Darka, czyjejkolwiek matki itd. SAMA!!! to nie ma nic wspólnego z urodą tego psa, kota, Darka, czy czyjejkolwiek matki czy jeszcze kogoś tam z rodziny i nierodziny. to jedynie sprawa mojego gustu! lubię jak jest na moim pulpicie SAMA. bez ideologii. tyle!!!!

KOT

KOT - no tak, fajne zwierzątko. Mam go w domu bo tak chciały dzieci. Tak naprawdę jednak nie lubię tych zwierzakow. Są tempe, nie dają się wyszkolić i nie okazują swojego przywiązania jak psy. Nie mogłem znieść jego psot. Wytapetowałem pokoj. Nowa ładna tapeta, z kórej położenia byłem dumny, gdyż nie potrafię tego robić. I co ? Po dwóch dniach ten miły futrzak ostrzył sobie pazury na każdej ścianie ! Początkowo sądziłem, że będę mógł to wymienić, ale gdzie , ten śierść chodził po tapecie do samego sufitu. Wszyscy się cieszyli w domu jak to nasz kotek zrobił sobie zabawę z ojca pracy. Tylko ja siedzialem nic nie mówiąc musząc znosić obecność tego szkodnika. Po miesiącu moja tapeta była w strzępach. I takie to fajne i miłe zwierzątko. Pozdrawaim wszytskich kociarzy, bo i ja do nich się zaliczam.
Pozdrawiam

Opowiadanie, czyli dodaj 3 słowa

Jego zdziwienie nie mogło się równać , jak zobaczył tapetę z logiem partii socjal chrześcijańskich demokratów, toteż w mig zrozumiał, że wczorajsze porozumienie ponad podziałami nie pomoże dolarowi w próbie pobicia rekordu głupoty w zwijaniu banknotu w rurkę. Biorąc po uwagę jaranie zioła naturalnego, które wprowadza człowieka w stan nieważkości, dokonał zakupu 2kg i urwał przez przypadek włos z głowy i został łysy. Kupił nowy grzebień z kości słoniowej Made in China i zaczął przeczesywać cały pobliski ogród w poszukiwaniu swojego niedopalonego wcześniej skręta. Przejęty do głębi zawartością swoich kieszeni zastanowił się nad sensem dalszych poszukiwań legendarnego pierścienia władzy, który partia zamieniła na czapkę niewidkę Strusia Pędziwiatra. Rankiem, gdy wszyscy pili on słodko spał, skulony i zziębnięty, a wierny pies lizał mu stopy myśląc o kości którą zaraz zje ze smakiem. Nagle, brutalnie wyrwany ze swoich brudnych gumofilców, stwierdził brak pierścionka, który miał symbol skrzyżowanego sierpa i młota na plecach kota

INFORMACJE NA TEMAT CPC

O matko kochana, ja już nie mam więcej pytań, komentarzy i wogóle już mam dość, wystarczy wpisać imię i nazwisko tej pani w google i wszystko jasne, matko boska...
Pamiętacie sprawę tego biednego psa co umarł w paczce, jezus kochany ja już nie mogę, bo mi dreszcze po plecach przechodzą i nie mogę się rozkleić w pracy. Och to jest HEKATOMBA !!!!!

http://www.sosnowiec.naszemiasto.pl/wyd ... 26a63fe1c6

www.melwit.com.pl/
Taraz na tapeciekoty i to 3 ras na raz.
Ja mam dość ide sobie od kompa

Mam problem....

HeJkA!
Mam mały problemik...
Mam psa Zuzię , chomika Pusie i 4 rybki.
A na święta tata proponuje mi kotka syberyjskiego.
Ja bym go bardzo , bardzo , bardzo chciała , ale :
1. Nie wiem czy moja mama się zgodzi (chociaż lubi koty)
2. Mam psa , który niezabardzo lubi koty , ale dałoby się go do nich dostosowac
3. Musiałabym przemeblowac , ale to nie problem
4. Nie wiem co trzeba mu kupic !
5. Nie wiem ile pieniędzy mam na to przeznaczyc...
6. I mam pytanie: Czy koty SYBERYJSKIE gubią sierśc ?
7. I drugie pytanie: Czy koty np. rwią tapety , drapią meble , zwalają jakieś szklane lub porcelanowe rzeczy ? Bo jak tak to ja bym je jakoś pochowała czy coś ...
BARDZO was prosze dajcie mi odpowiedzi i piszcie jakieś naj najwarzniejsze rzeczy czy tam wiadomości dotyczących kotów syberyjskiech a i co ja mam powiedziec mamie czy ją jakoś poprosic czy coś!!!!????? plis odp.!!

Z GORY DZIENX !

Stare budownictwo vs. nowe budownictwo

Hmm, ja przez pierwsze 2,5 lata swojego życia mieszkałam w dziesięciopiętrowym bloku na Żabiance koło stacji kolejki, a przez kolejne 22,5 w bloku 4-piętrowym koło lasu Poprzedniego miejsca nie pamiętam, obecne jak najbardziej mi pasuje. Właściwie to ten blok jest młodszy ode mnie, bo jak miałam te 2,5 roku to właśnie go wybudowali - niestety jest przykładem partactwa budowlańców lat 80-tych - podłogi i szyby wentylacyjne robili chyba po pijaku, bo odchył tych pierwszych od poziomu i tych drugich od pionu sięga kilku stopni. Dodatkowo ściany charakteryzują się niezwykle futurystyczną jak na tamte czasy falistą linią (i spróbuj człowieku na czymś takim położyć tapetę ) O tym, że szafy w moim pokoju stykają się tylko górnymi narożnikami to w ogóle szkoda gadać - ale cóż, jeszcze bardziej od krzywych podłóg nienawidzę remontów, więc już tak zostanie Ogólnie ostatnio doszłam do wniosku, że nie mam żadnych preferencji co do miejsca, w którym mieszkam - nawet do srających psów i sąsiadów-idiotów można się przyzwyczaić Grunt to w każdej sytuacji znaleźć coś pozytywnego

Swoją drogą nigdy nie chciałabym mieszkać w większym mieszkaniu - obecne 50 m2, w tym przypadające na mnie do sprzątania 13 m2 mojego pokoju to zdecydowanie wystarczająca powierzchnia - a nawet momentami za duża Cieszę się niezmiernie, że nie muszę sprzątać 100 metrów

Btw. - a propos tych borsuków w piwnicy - w bloku można mieć problem 'w mojej piwnicy mieszkają koty, a w szybie wentylacyjnym gołębie zrobiły sobie gniazdo'

Co koty robią w nocy?

Dobrze tym, którzy mogą spokojnie pospać. Ja nie mam takiego szczęścia Im dłużej Judka jest z nami, tym jest gorzej. W dalszym ciągu biorę poprawkę na wiek. Wygląda to mniej więcej tak:
Gdy mamy zamknięte drzwi od pokoju, to kicia rano (ok. 5)zdrapuje tapetę ze ścian, wskakuje na półki i zwala z nich wszystko co tylko jest możliwe do zrzucenia, głośno miauczy, gryzie mnie w nos (mnie, bo przed moim partnerem czuje respekt), albo co najgorsze obudzi psa Gdy to nastąpi, to nie ma mowy o dalszym śnie. Kota skacze po nas, pies za nią, przy czym ten gada do niej zachęcając ją do zabawy, a ona skacze nam po głowach
Jest po prostu masakra
Za to da mi pospać w ciągu dnia, wtedy sama nawet chętnie się koło mnie położy i spokojnie wymruczy mi kołysankę. O tyle dobrze

Obcinanie pazurów

Jeśli kot wychodzi, pazurków nie powinno się obcinać bo kot musi mieć możliwość wdrapania się na drzewo kiedy salwuje się ucieczką przed psami czy innymi zagrożeniami. Natomiast domowemu kociastemu obcina się pazurki właściwie dla naszej wygody. Przycięte pazurki nie są już tak ostre jak szpileczki i koty nie kaleczą tak bardzo rąk i nóg domowników, mniej też niszczą meble czy tapety. E. jeśli planujesz obcinać kici pazurki to przede wszystkim musisz się zaopatrzyć w zoologu w specjalne nożyczki. Nie wiem jakiego koloru pazurki ma Twoja pupilka ale na białych najlepiej widać gdzie zaczyna się żywa - różowa, ukrwiona i unerwiona część pazura. Tej części nie wolno uszkodzić - skracamy sam biały zrogowaciały koniec. W przypadku czarnych pazurków jest trochę trudniej - wtedy lepiej skrócić trochę za mało, czyli sam ostry koniuszek niż skaleczyć nasze futro Trzeba uważać bo zahaczenie o żywą część pazurka jest bolesne i Twoja kicia może już nigdy nie pozwolić Ci na dotykanie swoich łapek . Niestety muszę Cię zmartwić - obcinanie pazurków nie uchroni Cię przed drapaniem mebli czy dywanów. Koty mają to we krwi i robią to niezależnie od wszystkiego, jednak przycięte, tępe pazury powodują jednak znacznie mniej zniszczeń - nie do wszystkiego da się je wbić .

przygarnąć husky ...ale?

Dziękuję za odzew i rady.
Cokolwiek jeszcze poczytałam.
Pies jest mieszańcem, na pewno nie jest rasowy, ale wygląd ma husky,
błąka sie w okolicy szkoły i odprowadza dzieci do domów.

Giziu
mam dwoje dzieci 12 i 15 l., temat psa jest u nas na "tapecie" odkąd się wprowadziliśmy do nowego domu, jest odwlekany ze względu na częściowy brak ogrodzenia posesji, które będzie dopiero w przyszłym roku.
O łańcuchu lub ciasnym wybiegu nie ma mowy, niezależnie jaki to będzie pies będzie członkiem rodziny na pełnych prawach
tak jak i koty . Do czasu powstania ogrodzenia musiałby być zamykany w domu na czas naszej nieobecności .
Dzisiaj po pracy pójdę mu na spotkanie i zobaczymy.
Najbardziej boję się reakcji kotów, no i jego na koty,
w najgorszym wypadku poszukamy mu dobrego domu.
A może znajdzie się właściciel.

Dżeki - po prostu

Misiowaty, dobrze, że wspomniałeś o mirabelkach. Mirabelki też były na tapecie, ale skończyły się czas jakiś temu, więc o nich zapomnieliśmy. Tym bardziej, że pojawiły się nieocenione kasztany. A o wyższości kasztanów nad mirabelkami świadczy fakt, że można je podsuszyć i uciułać zapasik na zimę.
Blink, ja już takiego Dżekiego nie pamiętam. Wydaje mi się, że zawsze był zadowolony z życia, darł mordę w środku nocy na spóźnialskich sąsiadów i napastował kota w celach zabawowych. Potwór, a nie biedny pies!

Wasze zainteresowania i upodobania

Mnie to interesuje Manga-od niedawna...Na jej punkcie mam jakąś obsesję...Niedawno siedziałam na jakiejś amerykańkiej bodajże stronie z Mangą i ściągałam obrazki i tapety...
Oprócz tego to konie,koty i TH...
Koty dlatego ,bo uważam że to mistyczne stworzenia. Psów nie lubię aż tak bardzo...

Za co go tak bardzo kocham?

Ależ wy jesteście romantyczni.



Ja tylko czasami bywam romantyczna.
Zawsze źle to się dla mnie kończy. Gdy poprzednim razem dopadł mnie romantyzm ( nie mylić z reumatyzmem) to kupiłam sobie psa (z wiadomych względów - przyjaciel itd.)..No i mgła i zimnica na dworze, a ja na spacerki muszę latać.
Teraz mam na tapecie kota Schroedingera...Ciekawe jak to się dla mnie skończy?

Zwierzaki :D

hmmm...wszystko ok..ale czemu tyle kotów? <motyw wybrzydzania> <lol2> Moze ma ktos tapetki jakies z bokserkami? hyhy bo jo mam psa bokserke i fajnie by było miec ja na tapecie...a sama nie mam czasu zrobic sobie jakas fajna Mam jej foty ale tło mi nie pasuje <padła>

Firma graficzna Avantis

Zapraszam do firmy Avatis

Znajduje informacje o zwierzętach
Szukam zdjeć zwierząt
tapety z diddla
Obrazki z diddla
Obrazki z Me to You
Robie brokatowe napisy---tylko trzeba podać
kolor
i co ma być napisane
Szukam tapet z psami
Szukam tapet z koniami
Szukam tapet z kotami
Szukam tapet
Robie Avary z Dolssami
Tylko trzeba podać dokłądny opis wygladu
Prosze podawać swoje meila
bo bede przesyłała zamowienia na poszte
nidługo dojda inne rzeczy

Zapraszam

Firma graficzna Avantis

Zaraz co zrobie tylko modaj swoj emen
to jest pełna notka co robie
Znajduje informacje o zwierzętach

Szukam zdieć zwierząt
tapety z diddla
Obrazki z diddla
Obrazki z Me to You
Robie brokatowe napisy---tylko trzeba podać
kolor
i co ma być napisane
Szukam tapet z psami
Szukam tapet z koniami
Szukam tapet z kotami
Szukam tapet
Robie Avary z Dolssami
Tylko trzeba podać dokłądny opis wygladu

Firma graficzna Avantis

Zaraz co zrobie tylko modaj swoj emen
to jest pełna notka co robie
Znajduje informacje o zwierzętach

Szukam zdieć zwierząt
tapety z diddla
Obrazki z diddla
Obrazki z Me to You
Robie brokatowe napisy---tylko trzeba podać
kolor
i co ma być napisane
Szukam tapet z psami
Szukam tapet z koniami
Szukam tapet z kotami
Szukam tapet
Robie Avary z Dolssami
Tylko trzeba podać dokłądny opis wygladu

Pupile ;)

Witam, jesli chodzi o pupile, to ja mam takiego jednego, a raczej jedną która siedzi koło mnie i obgryza mi nogawki... i bardzo lubi za mną biegać i kręcić się koło nóg... Co tam koty, rybki, psy i konie... Króliczki górrąąą!!! Przy czym moja brzydula robi za kilka kotów syjamskich ( waży chyba ponad 3 kg - ale to naprawdę miniaturka ) ma umaszczenie syjamskie i przewraca dom do góry nogami... Poobżerała mi mała świnka tapete w pokoju, firanki, dywany... Ale i tak bardzo ją kocham, w końcu jest ze mną już 5 lat..

Nasi pupile

Zatem:
- chomik - kiedyś były dwa, ale jeden zniknął w tajemniczych okolicznościach (a ja dalej uważam, że w porozumieniu z moją malutką kuzyneczką obmyślił akcję uciekinierską). Teraz została jedna zwana bodajże Sprinterką (bo szybko uciekała XD)
- Mamut - mój pies. Około pięciomiesięczny rudy terier z brodą i jaśniejszym "irokezem" na czubku głowy. Kocham go nad życie, a tapetę w przedpokoju niedługo zmieniamy na nową ^_^
I to by było na tyle. W przeszłości przez mój dom przetaczały się całe kolonie chomików, rybek, zdarzył się nawet pies i kot. Papuga chyba też.... No, kocham zwierzaczki po prostu.

Adopcja kotka

Widze, ze z dania na dzien jest smielsza! Jak jej obetniesz pazurki, na pewno bedzie mniej drapac. U nas drapaki nie zdaly swojej roli, bo koty znajdowaly wlasne ulubione miejsca... szczegolnie tapeta w przedpokoju ale tez fotel, z ktorym przeprowadzilismy sie do drugeigo mieszkania tylko po to, by wlasnie nim koty sie zajmowaly a nie innymi meblami...

A mozemy liczyc na kolejne zdjecia??



U mnie też drapaki się nie sprawdzały,w odróżneniu od kanap. foteli i krzeseł Ale pies też nie był lepszy tylko on z koleji gryzł,a nie drapał

Fotki naszych pociech (zwierzaków)

Alfred zrobił bobka :P



Hahaha, nigdy się tak nie uśmiałam co z tego tekstu. :D

Moje psy nienawidzą kąpieli, a kiedy śp. Mieczysława (kota) kąpałam miałam całe ręce pocięte przez jego zadbane i ostre pazury, które ostrzył na tapecie w kuchni przed czym osikiwał je znacząc teren :P

By Agness

Jeee, wszyscy nagle się napalili na PSa xDD

Agness, ty ostatnio róż preferujesz, prawda? xD
Mon Dieu xD

Co do samej tapety, to podoba mi się zarówno obramowanie tych fot, jak i efekt na nich zastosowany. Tło po prawej też całkiem niezłe; stonowane, ale zarazem zapaćkane xP
Tylko kolorystyka mi lekko po oczach daje - bardziej widziałabym całość w odcieniach pomarańczy czy stonowanej, szarawej zieleni, acz to już kwestia gustu xP

Chyba najlepsza praca jaką ostatnio w tych działach widziała.
Swoją drogą ja to krowa jestem - tylko krytykuję, a sama nic nie zaprezentuję xD
Ale jak mówiłam, JA się w PSie [ni kocie xD] nie param xP

O, na koniec sie przyczepię - twój podpis mi się w oczy rzuca - w starszych pracach ładnie umiałaś to zatuszować, tak, by było widać autora, lecz by chamsko w oczy nie dawał. A tu rybka xP

A co do Boły, to zaprezentuj - to my ocenimy, czy jest denna, nie ty

Co to było??

No to moje bydle nie ucieka nigdy oprócz tej sytuacji - amok totalny i raczej mu się nie dziwiłam bo sama przez pierwszych parę sekund to byłam w totalnym szoku

Wątpię, że znalazła by się jakakolwiek siła, żeby go zatrzymać w takiej sytuacji.
Jest różnica między psem wyjącym z bólu a po prostu wyjącym czy drącym się do których biegnie jak głupi.

Linka koniecznie chociaż kuszą mnie smycze 5m te zwijane do 50kg. Jednak 10m linka to ciut za dużo bo sama bym się zaplątała i zawsze jestem blisko psa więc 5m raczej starczy. Miał ktoś kiedyś taką smycz dla dużego psa?? Małe na takich widziałam ale dopiero niedawno spotkałam się z taką dla psów do 50kg i to tylko w sklepie więc jak ktoś ma doświadczenia z taką to proszę się podzielić

Mój mały jak na razie kota nie spotkał i ciągle myślę, żeby go z jakimś zapoznać zanim sam się zapozna i to w niekontrolowany sposób. Nic niestety nie mam na tapecie wrr

Jutro z rana wet i odrobaczanie przed szczepieniem na wściekliznę. Będzie ciekawie bo królik jedzie z nami

nasze zwierzęta


wstretna kotka juz ja bym jej tapetę zerwał


No to dostaje po tyłku, ale jest niezmordowana.
Też generalnie wolę psy i świnki morskie, ale Tekla akurat jest po prostu słodka. :serduszka:
Bardzo fajnie się bawi.
Lubię ją, jak jestem u siostry raz na jakiś czas.

:o sierściuchach: (z łaski o rybkach też pozwalam ;])

Słuchajcie, czy ktoś z szeroko pojętych okolic Krakowa chciałby przygarnąć kilkumiesięczną [nie jestem pewna, czy trzy- czy sześciomiesięczną] kicię, która oprócz tego, że jest śliczna, miziasta i dobrze ułożona, to jest ślepa i głucha? Jakby ktoś znał taką osobę, to proszę dać mi znać na priva:)

Hexidło obrażone na pół świata, bo: 1) musiała chodzić w kubraku, 2) nie mogła spać na swoim ulubionym parapecie, tylko w przedpokoju, jak jakiś pies:/, 3) jakaś obca baba kłuła ją po nogach i w dodatku wsadzała termometr do pupy [a każdy wie, ze wpychanie termometra w dupsko nie należy do ogólnie pojmowanych przyjemności], 4) nie może spać z nami i polować na nasze stopy tudzież inne atrakcyjne nocną porą części ciała przede wszystkim moje. Ach, no i jeszcze pojono ja jakimś olejem, no to pokazała mi, jak to koty potrafią daleko pluć <evil>. Dobrze, ze trafiła w tapetę, a nie w szafki, bo z drewna raczej trudno schodzi olej:/
wild

Jaki obiektyw do krajobrazu a jaki tele?

Dawko i FuriousAngel
W tym wątku padło między innymi pytanie: "jaki obiektyw do krajobrazu". Typy sa trzy: Sigma, Canon, Tamron. Jeśli bierzemy na tapete krajobraz, to szeroki (i to cały) kąt musi prawidłowo obrazować i koniec. Nie potrzebujemy wtedy szybkiego AF, ani cichej pracy, ani celności AF, ani żadnej stabilizacji itd.
Wystarczy dowolne w miarę ostre szkło, nawet z ręcznym AF. Wtedy ja doradzam, podobnie jak komor i reszta - wybierzcie Sigmę i nie ma co dyskutować.

Jeżeli natomiast oprócz krajobrazów chcecie fotografować w miarę szybko, np. zwierzęta domowe (psa, kota, kurę itp ), dzieci w ciągłym ruchu, gości na garden party, to jest o czym dyskutować. Wtedy nikt mnie nie przekona, że nie jest potrzebny szybki i celny AF oraz dobrze działająca stabilizacja.

Przede wszystkim z tych właśnie względów ludzie kupują dzisiaj lustrzanki i do szuflad wkładają kompakty, nawet bardzo zaawansowane i z dobrą, ostrą optyką.

Kocie i psie gadżety

Z kotami:
ja mam porcelanowy kubek z podstawką z kocurkiem...plakaty..dużo miśków kotków...
zeszyty ....piórnik..teczka...przywieszka z kociakiem, tapety na telefon z kociakiem ( z 30...) I OCZYWIŚCIE SAMEGO KOCIAKA!!!!!!!!!

Z psami:
teczki, plakaty, książki, temperówki, miśki, poduszke, figurki, kartki świąteczne, puszke na jedzenie dla psa ( z Canin Royal :D ), tapete na komórce ( chyba z 50...)....notesy ...ołówki....I SAMEGO PSIAKA OCZYWISCIE!!!!!!

No i to na tyle........

kotek

Strasznie dużo niszczy (firanki, obrusy, wszystko zrzuca, wszędzie wejdzie (kuchnia ) itd itd.

to prawda, u mojej mamy są 3 i jest zmasakrowane wszystko, zdarte tapety, na drewnianych listwach ostrzą sobie pazury, huśtają się na firankach itp.
o ile psa można wychować, kota raczej sie nie da... czasem mu przechodzi z wiekiem

przyjmę/ kopie syberiana husky suczkę

kilka rad na dzien dobry:
- kupic sobie dobre obciazniki do nog (na spacery)
- rower z dobrymi hamulcami
- przykleic mocno tapete do scian
- zaklic wszystkie dziury w ogrodku i podwyzszyc ogrodzenie do 2m
- polozyc folie na podłogę i zapomniec o lakierze bez rysow
- schowac wszystkie ubrania na strych i kupic dobra maszynke do usuwania włosów z ubrań (alasi sie wiosna włączyła hehe)
- pochowac kazda drobinke jedzenia do szafek (tofin lub chodzic po stołach.. zdarza sie)
- uprzedzic sasiadow, zeby uwazali na swoje koty, swinki i kury
- odlozyc do banku 500zł/msc na utrzymanie psów + 300zł/msc za pokrywanie strat
- zamienic klamki w drzwiach na okragle gałki (alasia umie otwierac zwykle..)

... jak jeszcze cos mi sie nasunie - dam znac!

Komórki

Ja mam najsławniejsza normal na świecie Motorolę v3.
I nie kotki to nie jest to o czym myślicie, mój telefon to najpierwotniejsza wersja pierwotnej v3.
Odnosze głupie wrażenie, że jestem alienem, bo może ktoś nie wie, albo nie umie rozpoznac, ale wszyscy moi kochani znajomi, którzy telefon takowy posiadają uważają, że mają v3, a tu błąd, mają v31 za co chcę ich zlinczować.

No dobrze:
Bluetooh(czy jak to tam jest), dwa ekrany, aparat, kamera, true tone i inne takie.
Tapeta: ee... Łeb mojego psa, widać sam nos i oko, lekko poruszone, ale takie ma właśnie być, sweet.
Wygaszacz: Piraci z Karaibów na krańcu świata. xd
Akt. dzwonek: Kill Bill
Sms: "Hello. Ekhem, ekhem... Are you there?"
Smycz: czarna w green listki marychy
Przyczepione oprócz: klucz wiolinowy

Nasi "wrogowie"

skoro już jestesmy przy muzyce czy uważacie obecną "subkulturę" emo za wrogą?



To tak jakbys zapytał czy psy nie lubią kotów...
Bardzo wrogą! Nie dość zarówno faceci emo jak i laski maja tapety na ryju
i ubieraja sie jak pedałki - jeszcze te pseudo emo sa tak obwieszone bzdetami i gadzetami, ich ubiór jest tak abstrakcyjny że idzie sie poprostu załamać.. (zazwyczaj emo sie ubieraja w skromne ciuchy czarne i blada tapeta na ryj i cień pod oczami ale dzisiaj niewiem chyba inaczej to rozpiesczone dzieci interpretują )
I jeśli chodzi juz o charakter tej grupy .. no emo - emotional
uczuciowy emocjonalny można by sobie powiedzieć mile to brzmi.. ależ gdzie!
Emo sie czesto zachowują gorzej niż zakompleksiona rozpieszczona nastolatka
Nadmierne zaangażowanie w życie uczuciowe zmienianie partnera jak zużyte skarpetki (z tego co zauważyłem) , komplikowanie sobie życia
szukanie jak najmniejszego pretekstu by wmówić sobie jakie to życie jest niesprawiedliwe.. okaleczanie sie by zwrócić na siebie uwage..
I ta żałosna apatyczna postawa!!
Nie bede sie rozdrabniał ale niech emo gnoje zamkną sie w trumnie
i poczekaja sobie spokojnie na śmierć ;/

A co do muzyki tego stylu? jest bynajmniej dziwna
głównie teksty sa o milosci (powiedzmy)
I piosenki są równie abstrakcyjne np delikatna melodia przez polowe piosenki trzymajaca sie rytmu... i nagle przejście do jakiegoś jazgotu gitarowego wogole nie trzymajacego sie poprzedniej melodi nawet odrobine ... i znowu lagodnie

ale o muzyce emo wiem niewiele

Pochwal się swoim pulpitem!!!

emo.



A tam. Raczej coś podchodzące pod fetysz.

to już fetysz nie jest. ta i poprzednia tapeta ukazują samice ludzko - zwierzęce. fetysz ma ograniczenia, po których pojawiają się inne dewiacje.
Kraden lecz się póki psów i kotów nie gonisz!:D

Wasze matury i przyszłe plany

Masz rację Karolina, wszystko się jeszcze może pozmieniać. Np. w gimnazjum byłam pewna, że wybiorę się do liceum na profil lingwistyczny, a tu nagle biol-chem. I nie żałuję Może mi się odmienić z tą farmacją, ale raczej będę szukała kierunków pokrewnych.

Pianka, szczerze ci życzę, żeby twoje marzenie się spełniło. Jeśli będziesz się starać, to na pewno dasz radę. Też myślałam o weterynarii, ale po pierwsze nie chcę wyjeżdżać (mamincórusia ze mnie ), a po drugie jak widzę cierpiące zwierze, to zaczynam płakać i potem długo nie moge dojść do siebie.. Tak było kiedy pies mojej babci ugryzł mojego kotka. Nie byłam w stanie nawet do niego podejść.. (kotek doszedł do siebie bardzo szybko i teraz tylko szaleje i drapie tapety). Jak widać nie nadaję się na weterynarza, więc mam nadzieję, że Piance się uda i będzie mogła pomagać zwierzakom

Pozdrawiam

Shrek 2

Dwa tematy o drugiej części "Shreka" zostały połączone (posty zostały "pomieszane" wg kolejności dat), a powstały temat przeniosłam do "Animacji". Żeby nie było zbędnego zamieszania.

A co do samego filmu - powalił mnie na kolana . Jak dla mnie - genialny. Że Osioł świetny, to jedna sprawa, ale mnie totalnie rozbroił Kot w Butach . Nie spodziewałam się, że on będzie taki wpsaniały :]. Oczka przecudowne, pazurki ostre, gadane ma ("Wy kapitalistyczne psy!"), normalnie aż mam z nim tapetę na pulpicie. Oczywiście w tej cudownej pozie świętego kociątka
Mega, no "ja chcę jeszcze raz!"

Miau :]

Mobilking - kilka pytań do użytkowników


z molekułą Tomaszek powstało:

Mam zamiar kupić starter Mobilkinga i potrzebuję paru informacji od
użytkowników, którzy używają tego na co dzień:


[...]

Miałem problem z brakiem potwierdzeń dostarczenia MMSów (same MMSy
dochodziły bez problemu, jak się później okazało :-)). MMSy za każdym
razem szły do sieci Play - nie wiem jak wyglądałoby to w przypadku
innych, gdyż nie miałem okazji spróbować. Dwa razy (na 4 mies.) nie
byłem w stanie wysłać SMSa (wieczorem - godz. 20 - 21), z czego w jednym
przypadku operator mimo wszystko kasował swoją działkę. Więcej
przypadków "znikania" środków nie zaobserwowałem. Jakość połączeń
głosowych w normie (jak na tel. kom., co mi przypomina stary dowcip
o delegacji japończyków z wizytą u dyrektora zakładu i przeprowadzanej
w jej obecności przez asystenta rozmowie z Gdańskiem - "a nie mógłby
przez telefon?" :-).

Koty doładowujące doładowywały bezproblemowo, a nie szły na śledzika
albo mleczko. Gorzej, gdybyś trafił na psa.

Trzeba pamiętać, że "targetem" sieci jest pan Stasio spod budki z piwem,
oglądający mecze i, najwidoczniej, w ich mniemaniu, miłośnik gołych d...
na tapecie. O ile to drugie jest kwestią oferowanych przez operatora
usług dodatkowych, nie utrudniających przeciętnemu użytkownikowi życia,
to pierwsze, w postaci konkursów dla ćwierćinteligentów, było
reklamowane smsami i trzeba zastrzec zgłaszając operatorowi, że nie
jesteś zainteresowany tymi "atrakcjami" (niewiele tego było w porównaniu
np. do Ery, ale dla mnie niewiele != brak, a tego oczekuję).  I to na
tyle. :-)

Fajny wątek, ale...

Hihi... dziś mi się przypomniała ta bajka i udało mi się znaleźć obrazki z niej nawet sobie tapetę na pulpicie z koto-psem ustawiłam

Walka z czworonożnym przeciwnikiem.

Maverick milczalem dlugo, ale... opowiadasz takie bzdury, ze moga byc one grozne nie tylko dla Ciebie, ale takze dla innych rownie naiwnych, a moze tylko niedoswiadczonych ludzi takich jak Ty. Jako osoba, ktora stoczyla walke z psem i nie bylo to spektakularne zwyciestwo (na szczescie z duzym wilczurem, ktory normalnie "gryzie", w odroznieniu od bulowatych, ktore nie "gryza", jesli Ci to cos mowi, a pewnie nie) zapewniam Ci, ze to gledzenie jakie kopniecie (mam dosyc duza wieloletnia wprawe w kopaniu) wykonasz (a na dodatek sadzac po terminologii reprezentujesz jakis zalosny styl) nie ma zadnego sensu.
Mam psa kundla, ktory wazy niespelna 15 kg i kilka razy w zabawie udalo mu sie skoczywszy na mnie, z niewielkiego rozbiegu przewrocic mnie, a skacze spokojnie z miejsca do mojej twarzy mimo, ze ma w glebie zaledwie okolo 40 cm wzrostu. (Ja waze 80 kg, 180 cm). Nie wyobrazam sobie, ze skacze na ciebie pies 50 kg i stoisz na nogch. To jest niemozliwe, na dokladke, ze pies piekielnie rzadko pudluje. Zapewniam Cie, ze z pewnoscia sponiewiera Cie np. nawet 20 kg stafik. (Kto mial do czynienia z ta rasa, wie jaka ma potworna dynamike i determinacje). Jak trudno kopnac psa (nawet wielkosci malego pinczera, wie kazdy, ktory probowal w ten sposob odpedzic nachalnego nie kanapowca, ale "cwanego" "ulicznego" kundla. Po prostu mozna sobie wyrwac noge z dupy od kopania w powietrze. Twoj przyklad z kotem jest chybiony. Bo sie tylko bawiles z nim!!! Niedawno bronilem mojego psa przed zwykla kotka, ktora chronila swiezo urodzone kocieta - pointa - szycie mojej pogryzionej i podrapanej reki i rozlegle rany, a pewnie blizny na tzw. cale zycie.
I juz zeby sie nie pastwic nad Toba, bo nie to bylo moim zamiarem (generalnie lubie ludzi, nawet ignorantow, z ktorych kazdy jesli nie jest zakutym lbem, moze byc w koncu ekspertem) - informuje Cie, ze prawdopodobienstwo, ze zostaniesz zatakowany przez psa, ktory Cie bedzie chcial zabic jest kosmicznie male. Wieksze maja Ci, ktorzy wychodza na spacery ze swoimi malymi pieskami, do ktorych dopierdolic sie chce jakis "bojowy", wlasnosc kola w dresie, ktory zapomnial, ze np. amstafa nie puszcza sie samego, zeby walesal sie po osiedlu.
Mam rade - zapytaj siebie samego czego sie tak naprawde boisz? Mysle, ze psy beda na bardzo odlegym miejscu.
Rownie bawia mnie opowiesci, dotyczace motywacje kolegow po "nozu", ktorzy mowia, ze nosza noz, bo moga otwierac koperty, kartony, kroic kanapki, ratowac ludzi z plonacych samochodow uwiezionych w pasach itp. K.... nosze nosze noz od lat i nigdy nie otworzylem zadnego kartonu, a jak sie zdarzyl karton, to wybralem z polki noz do tapet, nie robie nim kanapek (La Griffe, czy Commnader za ch.. sie do tego nie nadaja, poza tym nie lubie czyscic ich z masla), a z pasow jak na razie wypinam sie bez problemow).
K_P

Jak super ze pupile ...

Adani moderator
... też są traktowane na tym podforum jak cześć rodziny

necia JuniorAdmin
A nie są???

Adani
moderator
No wiesz Necia, niektorzy uwazaja ze pies to pies... milo ze ktos tak jak ja mysli "pies tez człowiek"

barsaf Uzytkownik_RR
Dla mnie "pies to tez przyjaciel".
Moj krolik i swinka morska tez!!! I moje golebie !!!

meg Uzytkownik_RR
Co tam pies koty górą !!!!!

miła-gucia
moderator
Psy i koty górą, niech żyją milczący (no może nieraz miałczący i szczekający) przyjaciele. Wierniejszych istot nie znam.

Piotr
Gość
No dla niektórych pies, kot czy inny zwierzaczek to już cała obecna rodzina.

Cin moderator
Pewnie, że zwierzak to rodzina. W końcu nazywa się ich naszymi braćmi mniejszymi, prawda?

jaka_ja Uzytkownik_RR
meg....zgadzam się, koty górą!!!!
Zdecydowana kociara ze mnie...kocham koty,chciałabym mieć jeszcze jednego, żeby moja Gaja miała towarzystwo, gdy jesteśmy w pracy.
Dle mnie zwierzak w domu, to pełnoprawny członek rodziny

liza Uzytkownik_RR
No a jakże- pełnoprawny, ale obowiązki swoje też ma
Przywitać panią jak wróci do domu
Pocieszyć jak jest smutna- jej zabawy piłkmi doprowadzają mnie do łeż
Ale tez sikanie do kuwety to jej obowiązek - próbujemy sił która wygra..

jaka_ja Uzytkownik_RR
Liza...moja kocina ma podobne obowiązki... Czuję się rozczarowana, gdy czasami wracam z pracy a ona się nie wita...ale cóż...indywidalistka z niej...czasem ciężko ją rozgryźć...bywa kapryśna...jak ja

Powodzenia życzę z tą kuwetą i trzymam kciuki

liza Uzytkownik_RR
O dziwo dalej jest kuweta na tapecie- tzn sika do niej i tylko do niej, Też indywidualistka- ale witac zawsze wita- czasem na pół zaspana- wygląda jak ćpunka- oczka jej się same zamykają
ale przytulania się czy miziani nie uważa za swój obowiązek.

Podobno koty są inwidualistami jak ich właściciele- a ja jestem starszna więc mam co chciałam

jaka_ja Uzytkownik_RR
Moja się ze mną nie wita, tylko jeśli R. wcześniej ode mnie wrócił z pracy...wówczas swoje wszystkie czułości wylewa na niego...a mi jest trochę przykro, że ona o mnie zapomina...hehehe...wyjdzie, że zazdrosna o kotkę jestem...

Cieszę się, że kuweta wróciła do łask Tak trzymać

pies z kotem???

to trafil Ci sie wesoly psiak moja psica tez wszystko "lapkuje". non stop podawala by lapke. z powodu ciazy dosc czesto leze i wtedy piesek jak podchodzil to dosc czesto drapal mnie po twarzy. konsekwentnym karceniem doprowadzilam do tego ze pies juz mnie nie drapie i wogole jak podaje mi lapke to bardzo delikatnie. system kar i nagrod jest bardzo wazny w wychowaniu psa. co do gryzienia- u kazdego psa to indywidualna sprawa. moja psiunia (ma prawie rok) juz praktycznie nie gryzie. po tym jak obzarla tapety dokad tylko dala rade siegnac, wygryzla troche tynku, zezarla listwy przypodlogowe i zdjela obicie z drzwi, wreszcie dala sobie spokoj. chociaz czasem jak jej cos odwali to sciaga z polek co sie tylko da i robi z tego puree (tak pozbylam sie np trzech szminek i paru dlugopisow....) ale to juz zbyt czesto sie nie zdarza. moja poprzednia sunia dopoki nie skonczyla 2 lat niszczyla wszystko co bylo skorzane (wszystkie nieopatrznie pozostawione bez opieki buty) i zawsze jak wychodzilismy z domu to sciagala kurtki z wieszaka i na nich sie kladla (drobiazg jak kieszenie byly puste bo konczylo sie tylko na urwanym wieszaczku ale jak byly pelne to wygryzala w nich dziury zeby wydobyc np slonecznik czy gumy do zucia) ale jak skonczyla 2 lata to tak zmadrzala ze do tej pory mam swiadomosc ze drugi taki pies juz mi sie w zyciu nie trafi... a to ze Twoj psiak chodzi za Toba i najczesciej pod twoimi nogami sie chowa oznacza ze wlasnie Ciebie najprawdopodobniej wybral sobie za przewodnika i wlasciciela. to ze koty probuje przycisnac lapa to standard-psy jak sie ze soba bawia to dosc czesto okladaja sie lapami-ona traktuje jak szczeniaki w stadzie! kiedys zrozumie ze koty nie sa godnymi przeciwnikami z racji mniejszej sily i drobniejszej postury. a upor psi zwalczaj swoim uporem-tylko w ten sposob nie dasz sie psu zdominowac! konsekwentne postepowanie nie jest latwe ale to jedyna skuteczna metoda wychowawcza. zarzucenie komendy i pozwolenie psu na robienie tego coc chce moze tylko doprowadzic do tego ze pies Cie zdominuje. a skoro ma to byc duzy pies, to pracy tez jest odpowiednio wiecej.
pozdrawiam i powodzenia w dalszym wychowywaniu psa

Zabawa w wybieranie

tapeta

pies czy kot??

Jaki jest wasz życiorys? Ciekawy? Monotonny?

dzień dobry, mam na imię Monika, mam niecałe 16 lat, skończę we wrześniu. Mam psa ładnego i brata, miałam kiedyś rybki, ale mi zdechły, bo miałam je głęboko i ich nie karmiłam, w pewnym sensie to był taki protest, bo mama nie chciała mi kupić kotka, bo ma alergię i je ukatrupiłam -.-

Napisałam egzamin, częsć humanistyczną zawaliłam, lepiej matma. Mniejsza z tym. Chcę iść na profil biol-chem-fiz, gdzie się dostanę to nie wiem z takimi wynikami to pójdę na rzeźnika - wędliniarza najprędzej.

Za dużo gadam. Mam syf w pokoju. Praktycznie wiecznie, pomijając fakt, że odkąd spotkałam Swojego Księcia z Bajki, zwanego Chodzącym Ideałem bądź Mężczyzną Mojego Życia - jestem zmuszona sprzątać, bo przecież jakby zobaczył ten bajzel to już by nie wrócił.
A Ideał wczoraj był i mówię do Niego:
- Ja za dużo gadam, Ty coś teraz mów, nic nie będę mówiła.
- Ale ja jestem małomówny..
- Ty małomówny? xD
- No porównując do Ciebie to jestem bardzo małomówny :)
A ja się staram, naprawdę. [Nie wiem jak to się pisze, zawsze się zastanawiam na prawdę?]

O. Jeżdzę też na konkursy recytatorskie, ortograficzne i wszelskiego rodzaju badziewia, bo mnie zawsze wszędzie upychają. Lubię polować na pumę grasującą w mojej okolicy, oooo właśnie! Przedwczoraj czy wczoraj - niepamiętam [kolejna cecha] znaleźli 5km od mojego domu 2 zagryzione konie. Konno też kiedyś jeździłam i koniki też miałam dwa - Koniczynkę i Karino, takie słodkie były, ale Tata je sprzedał twierdząc, że jestem już duża i będę umiała się z nimi rozstać -.-
Grałam na keyboardzie, znudziło mi się, po instrumencie obecnie chodzą pająki, których zresztą się boję. Żab też się boję, kocham biologię. I genetykę. Dobrze, że na egzaminie było sporo biologii i chemii, którą też lubię ;p

A tak ogólnie to moje życie kręci się teraz wokół Mojego Idealnego D., który jest taki sliczny, ma oczy nos i buzię xD I mam jego zdjęcie na tapecie i każdy mi zazdrości ;)

Gdybym nie miała Ideała, napisałabym na zakończenie 'aktualnie do wzięcia' ale tak nie napiszę, zresztą Ideał to chyba samobójca, bo przecież ja jestem debil.

Podoba mi się ten temat ;p

POMOC ODDAJ GŁOS 3 MINUTY ZGIERSKIE SCHRONSIKO

Mnie tez to sie nie podoba wiec moze zanim Maliinkaa zaczniesz prosic o glosy forumek w kolejnym glosowaniu to moze napisalabys jak fundacja dziala i ustosunkowala sie do postawionych tam zarzutow?



Po pierwsze. najważńiejsze jest zdrowie i dobro zwierząt

Po drugie wiele ludzi nie zna prawdy a jesli słucha sie tylko jendej strony to takie rzeczy wychodzą.
Po trzecie jest pełno ludzi szukających sensacji.. nie maja co robic więc robią coś z niczego.
Nie chce tu pisać na ten temat bo już ten temat był przerabiany.
Niektóre rzeczy i słowa były napisane zartem np cena za tego psa i mozna to tam wyczytac a przekształciły się w wielka afere.

Ludzie pracujacy tam nie maja sobie do zarzucenia wiele ponieważ każdy wie iz na świecie istnieja ludzie którzy są zawistni i fałszywi.

Szczerze ? ludzie którzy tam pracuja naprawde daja z siebie wszystko wiele zwierzat znajduje domy sa szanowane i kochane, i nie maja już siły na odpieranie kolejnych zarzutów. Juz sie uodpornili ponieważ zawsze beda ludzie szukajacy sensacji

Teraz na tapecie jest sprawa z kotami które medor odebrał bezdomnemu 7 kotów odwodnionych, chorych, niedozywionych trzymanych w ciasnej klatce.. facet przewoził je rowerem spał na sniegu a koty słuzyly mu jako grzejniki. Było tam pare kotek z 7 zrobiło by mu sie 30 i co wtedy.

A i tak jak zwykle ma ktoś jakies ale bo ludzie szukaja sensacji i najlepiej zeby zostawic mu te koty niech sie rozmnoża albo odwodnią..

brak słów... mi tez juz sie nie chce tłumaczyc....

Jeśli ktoś bedzie chciał niech głosuje na nas jesli nie to zrozumiem

Napewno każdy głos bedzie na wage złota a przezdewszystkim 28 lutego

Pozdrawiam

edit: poprawiłam cytat
kryszka

KOT

[quote="von_Zakapior"]Witaj w klubie, Thorgall!!
1. Ucz bydlę korzystać z kuwety. Broń boże nie uzywaj w kuwecie niczego innego, jak piasku (z doświadczenia - czerwony piasek marki Pussy - skutki uboczne- wszędzie odbite łapy w kolorze pomarańczowym). Przypadkiem nie na szmatkę ani na gazetę, bo bedziesz miał terroryzm i krytykanctwo.
2. Żarcie. Tu niestety trzeba będzie początkowo dawać kotu żryć Whiskas dla młodych kotów. Jak podrośnie, przejdź na Kitekat (puszka dziennie, ale da się zejść do połowy puszki dziennie). Do tego chrupki dla kotów. A z czasem postępem i osiągnięciami kot zacznie wpierniczać inne rzeczy (np. kapustę kiszoną, ajerkoniak, wszelkiego rodzaju mięcho itp.).
3. Płeć. Postaw miskę z mlekiem na podłodze. Sprawdż pod koniec dnia zawartość. Jak wypił to on, a jak wypiła to ona . Najlepiej idź z kotem do weterynarza, niech przebada i powie Ci, co dalej. Może być konieczne odrobaczenie. Przy okazji, jeśli to kotka, zdecyduj się. Chcesz, żeby miała młode, czy nie. Wysterylizuj w razie czego, póki młoda, bo później mogą być problemy.
4. OBCINAJ PAZURY KOTU!!! No chyba, że lubisz mieć podrapane meble (tapicerka).
5. Jak Ci gdzieś zwieje, to dobrym "ściągaczem" jest waleriana.
6. Koty bardzo lubią wysokość i ukrycia. Nie lubią wody (są wyjątki).
7. Noc. Ulubiona część dnia kota. Jak masz twardy sen, to Ci zazdroszczę.
8. Pistolet na ping-pongi. Przydatna rzecz. Poćwiczysz strzelanie przy okazji. Bardzo przydatne, jak Ci zacznie łazić po stole itp., w każdym razie w takich miejscach, że musiałbyś wstac i pogonić kota :mrgreen:
9. POD ŻADNYM POZOREM NIE RZUCAJ W KOTA KAPCIAMI. Możesz nie trafić. Albo, co gorsza, trafić. A kot sobie to na pewno zapamięta i zemści się przy nadarzającej sposobności.
10. Mój kot uwielbia wodę z płynem do mycia naczyń. Wnioski ...
11. Uwielbia też podgryzać rośliny doniczkowe. A potem rzygać na podłogę (żeby tylko ...). Przy okazji - przetrzyj raz na tydzień kota ręką natartą olejem jadalnym, odpadnie Ci problem kłaczków.
12. Kontroluj żonę, żeby szczelnie zakręcała kremy itp. (mój kot bardzo to lubi), pralkę - możesz przez nieuwagę wyprać kota, zamykaj szafki, drzwi wejściowe (moja Krypcia jest na tyle cwana, że potrafi skoczyć na klamkę i sobie otworzyć).
13. Zrezygnuj z tapet.
14. Nie zdziw się na widok kota siedzącego na karniszu i firanek we frędzelki. Oraz zrzuconych doniczek, przedmiotów z półek, rzeczy z wieszaków, ręszników i innych łatwo przemieszczalnych drobiazgów.
15. Kot śpiący jest święty. Chcesz wojny?? to go obudź! Instrukcja obsługi kota według von_Zakapiora jest rewelacyjna Ja mam psa i muszę przyznać ,że obsługa bydlaka też nie jest prosta. :mrgreen:

Dowcip miesiąca

Dziadku, nie wdziałeś przypadkiem takiej małej białej pigułki?
- Nie, a ty wdziałeś tego smoka co spaceruje w ogródku?

W pierwszej klasie podstawowej, podczas biologii, pani pyta się dzieci:
- Jakie dźwięki wydaje krowa.
Malgosia podnosi rękę:
- Muuuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty?
Grześ podnosi rękę:
- Miauuu, proszę pani.
- Bardzo dobrze, Grzesiu Bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy?
Jasiu podnosi rękę.
- No Jasiu powiedz - zachęca pani.
- Na ziemie sku*wysynu, ręce na głowę i szeroko nogi.

Osoby:
1.Energiczny Chlopczyk - dziecina dynamiczna, nadmiernie przedsiebiorcza.
2.Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakupów.
3.Nobliwa Staruszka - przedstojaca mamusi w kolejce do kasy.
4.Wymalowana Blondyna -model "tipsy, tapeta i woda utleniona".
Miejsce i czas akcji:
- Znany Supermarket,
- godziny wieczorne.

Energiczny Chlopczyk.............. biega
Zrezygnowana Mamusia:............. Nie biegaj.
Energiczny Chlopczyk:..............biega dalej
Zrezygnowana Mamusia:..............Nie biegaj. Prosze.
Energiczny Chlopczyk:............. biega dalej
Zrezygnowana Mamusia:............. Natychmiast przestan biegac.
Energiczny Chlopczyk:............. biega dalej
Nobliwa Staruszka zyczliwie, z promiennym usmiechem
:...........................
Ach, zupelnie jak mój prawnuczek. Niech sie pani nie denerwuje.
Dziecko ma dosyc zakupów. Ja zreszta również.
Zrezygnowana Mamusia:....... z nieskrywana ulga: Tak, ja tez.
Wymalowana Blondyna:....... O tej godzinie bachory to juz powinny byc w
lozkach!
Nobliwa Staruszka:......... A ku**y w pracy!

X czy Y

i to, i to bardzo mis ie podoba laczenie maloawanych scian i tapet

pies czy kot?

Tytus , Szarek i Miki - trzy wspaniałe kocury

Taaak, dobry interes zrobił, ale ja przez niego zbankrutuję , chyba taniej mnie wyniesie wożenie go do Ostródy na noc jak tak dalej pójdzie .
Charakterek to on ma nie powiem .
Odrobaczyć kociaka chciałam, delikatnie, cholerka, żeby nie stresować :evil:
Kupiłam pachnące jedzonko tableteczkę wymieszałam, podsuwam pod nos, a on aż się trzęsie .... patrzę zajada. Dobrze idzie myślę sobie, dał się nabrać. Idę trochę dalej (bo on ciągle jeszcze strachliwy nieco) żeby kociaczek się przy jedzeniu nie stresował a on co? Spojrzał na mnie tymi swoimi ślepkami i .......... oddał jedzonko psu . Dzisiaj musiałam jechać po następną porcję odrobaczacza, ale tym razem już go nabrałam i przypilnowałam by zjadł całą.
Kupiłam paskudzie domeczek cacy, myślę - należy się biedakowi troszkę luksusu ........ no i co? Zrobił sobie luksus psia kość :evil: ......... nawalił tam koope i teraz choć wyczyściłam, odświeżyłam ani myśli w chałupce leżeć.
W dzień śpi, w nocy urządza harce po całym mieszkaniu, a podłogi mu mało. Jakby kto nie wiedział, że ma chora łapkę, to by pomyślał, że to jakiś mutant z 6 .
Ciekawa jestem co jeszcze wymyśli

nie miała baba kłopotu wzięła se kota z Ostródy



to moze dla towarzystwa podrzuce Ci moja Sonke goralke? Goowniara zdemolowala mi juz pol domu. Zachwycalam sie nia, ze wlasciwie jako jedyna uzywa drapaka, bo moje dziewczyny tylko na nodze od lozkowej drabinki uzywaly sobie do woli. I powinnam im dac za to medal. Bo Sonka dodatkowo zdrapala tapety na kazdej mozliwej scianie w przedpokoju i pokoju mojej Joaski. Takze moj przedpokoj, jako wizytowka mieszkania, umiejscawi je za niedlugi czas na pozycji barakow dla wysiedlonych i bezdomnych A mozliwe, ze moj TZ eksmituje mnie z urocza goraleczka wlasnie w takie miejsce

Współpraca

Hej. Chcę pomóc.Ja moge zrobić tapety na pulpit i dodatkowe banery ;] . Moge też robić licytacje w dziale "Bazarek" .A jeśli chodzi o nowe pomysły to może wirtualne albumy psów i kotów do adopcji????Możnaby je zamieścić na youtube albo na dogomani.

Wasze Zwierzaki

a ja mam psa malwę (wszyscy juz ją chyba widzieliście) i kota fantę (też chyba. moja tapeta na telefonie mogę pokazać) niestety brak zdjęć

Kleszcze

Radziłabym zakupić preparat bio-insektal

Jest produktem biologicznym, kontaktowym i bezzapachowym. W składzie nie ma wysoko chlorowanych węglowodorów i DDT, lindian i inne. Substancjami biologicznie aktywnymi (biokatalizatorami) są piretryna, z naci insektycydu pylistego chryzantemy. Stosuje się tylko główki kwiatostanu. Jest gotowym do użycia roztworem do rozpylania, rozkładającym się biologicznie.

Zastosowanie:

Nie należy preparatu rozpylać w powietrze, lecz dookoła lub na miejsca ulubione przez wszelkiego rodzaju insekty w miejsca takie jak lampy, okna, drzwi, podłogi, firanki, ściany, odzież, sierść czy ciało. Działa na wszystkie stworzenia zimnokrwiste takie jak komary, osy, szerszenie, wszy, kleszcze, pchły, karaczany (karaluchy), rybiki, pająki, mrówki, mole, roztocza i inne. Z uwagi na to, że Bio Insektal niszczy wszystkie stworzenia zimnokrwiste należy zachować ostrożność przy rozpylaniu środka nad wodą (akwarium), oczkami wodnymi (małymi) i terrariami gdyż jego użycie może mieć długotrwałe skutki. Jest produktem na wszystkie pory roku, ponieważ niszczy również larwy i jaja. Może być stosowany w mieszkaniach, hotelach, biurach, w czasie podróży, na kempingu (również ścianki namiotu). Idealnie sprawdza się przy hodowli zwierząt (psy, koty, konie, króliki, kozy i inne) i ptactwa. Z racji tego, że niszczy wszystkie rodzaje istot zimnokrwistych nadaje się idealnie dla rolników prowadzących uprawy bez stosowania środków chemicznych (mszyce, stonka i inne robactwo), nie wolno stosować przy hodowli pszczół.

Bio Insektal ma długi okres działania – około 3 tygodni. Po tym czasie miejsca ulubione przez owady muszą zostać spryskane ponownie. Preparat nie pozostawia plam na ubraniu, tapetach, tapicerkach i innych, – jest środkiem bezzapachowym i przyjaznym dla środowiska.

UWAGA!!!
PRODUKT NATURALNY, BEZ CHEMII IDEALNY DLA ALERGIKÓW

Humor - Żartowanie

Żartowanie - Żartowanie jest bezkrwawą walką słowną podnosząca twój statut i wzmacniającą twoją pozycję. Choć przyjacielskie żarty są raczej gatunkiem intelektualnej potyczki, jest to idealny trening przed prawdziwą walką. Dla przykładu, w rodzinnych układach można sprawdzić kto jest najważniejszy przez żartobliwe potyczki. Dlaczego mężczyzna śmieje się głośniej po opowiedzianym przed chwilą kawale niż wszyscy go słuchający? Ponieważ czuje się jakby był w danej chwili panem świata, jakby miał w danej chwili miał miejsce jego triumf. Jeśli śmiech podbudowuje agresję, to dlaczego kobiety lubią błaznować? Poczucie humoru jest jedną z cech definiujących pozycję mężczyzny. Jest oznaką jego inteligencji. Ewolucja intelektu daje większe szanse na przetrwanie. Tak więc poczucie humoru jest o wiele większą oznaką męskości niż napompowane mięśnie.

Humor śmieszne kartki Bardzo śmieszne, czarny humor, dobry humor, foto humor, funny, humor, humor com, humor dowcipy, humor obrazki, humor on, humor online, humor pl, humor sms, humor zdjęcia, humoru, humour, joke, jokes, smieszne, smieszne dowcipy, smieszne esemesy, smieszne fotki, smieszne foty, smieszne kartki, smieszne kawaly, smieszne kawały, smieszne koty, smieszne obrazki, smieszne pl, smieszne reklamy, smieszne rozmowy, smieszne rysunki, smieszne sms, smieszne sms y, smieszne smsy, smieszne stronki, smieszne strony, smieszne tapety, smieszne tapety na pulpit, smieszne teksty, smieszne testy, smieszne wiersze, smieszne wierszyki, smieszne wypadki, smieszne zdiecia, smieszne zdjecia, smieszne zdjęcia, smieszne zyczenia, smieszne zyczenia bozonarodzeniowe, smieszne zyczenia swiateczne, smieszne zyczenia urodzinowe, smieszne życzenia, warszawa wesoła, wesołe, wesołe wierszyki, www humor, www humor com, www humor pl, www smieszne, śmieszne, śmieszne cytaty, śmieszne dowcipy, śmieszne foty, śmieszne kartki, śmieszne kartki świąteczne, śmieszne kawały, śmieszne kotki, śmieszne koty, śmieszne obrazki, śmieszne prezenty, śmieszne psy, śmieszne rysunki, śmieszne rzeczy, śmieszne sms, śmieszne sms y, śmieszne smsy, śmieszne stronki, śmieszne strony, śmieszne tapety, śmieszne tapety na pulpit, śmieszne teksty, śmieszne wiersze, śmieszne wierszyki, śmieszne wierszyki na boże narodzenie, śmieszne wierszyki świąteczne, śmieszne wypadki, śmieszne zdięcia, śmieszne zdjecia, śmieszne zdjęcia, śmieszne zwierzęta, śmieszne zyczenia, śmieszne świąteczne, śmieszne życzenia, śmieszne życzenia bożonarodzeniowe, śmieszne życzenia urodzinowe, śmieszne życzenia świąteczne.

Właściciele i znawcy kotów!

Moje koty używają drapaka. Chocaż wcześniej... Bywało bardzo różnie. Kanapy i wszelkie tapicerowane przedmioty, tapety, meble róznego kształtu - "poszło w pazury". Używaliśmy różnych chemicznych repelentów - pomagało na bardzo krótko, lub wcale. Straszyliśmy kotkę rzucając w jej kierunku drobne przedmioty, które akurat były pod ręką. Drapaki (kupiliśmy kilka, w różnym kształcie - wiszące i stojące) posypaliśmy tzw. kocią trawką (można kupić lub dostać w zwierzęcym sklepie, my mieliśmy taką suszoną zmieloną, ale widziałam też kocią trawkę w doniczce) i właśnie ta kocia trawka zmieniła nastawienie kotów do drapaków. Oczywiście trzeba też na bieżąco obcinać pazury - wtedy szkody są jakby mniejsze

Do Małgorzaty:
Mam dwa psy (bokserka 3 i pół roku i fila brasileiro 9 miesięcy) oraz dwa koty - około dwuipółletnią kotkę i około 7 miesięcznego kocurka. Piszę około, gdyż są to kotki znalezione i przygarnięte. Przez mój dom przewinęło się kilka kocich i psich znajd, którym znalazłam domki. Tak naprawdę nigdy nie miałam problemu z przyzwyczajaniem psów do kotów. Najczęściej to kot syczy na psa i nie daje sobie zrobić krzywdy, często karcąc piecha swoją pazurzastą łapą. Po przyniesieniu kota psy są zawsze bardzo zainteresowane: (kot był okazywany, obwąchiwany )oczywiście na moich rękach), jeżeli którys z moich piecholi powarkiwał, był karcony głośnym FE!
Wydaje mi się, że psy w jakiś sposób rozpoznają, że to są "ich koty". To, że żyją w przyjaźni z "domowymi" kotami nie przeszkadza im w gonieniu kotów "obcych".
Mój kocurek Boss jest z nami około trzech tygodni. Jego ulubioną zabawką jest ogon mojego Jeffulca (fila). Mały poluje na ogon w różnych konfiguracjach. A Jeff - nigdy nawet na niego nie warknął, za to kot - jeżeli coś mu się nie podoba to nasyczy, strzeli łapą i skoczy gdzieś wysoko.
Życzę powodzenia

Chcę psa...

proszę:

Ja chcę... Kota z myszą

Tapety:D

Tapetę zmieniam kilka razy w miesiącu. Czasami wita mnie fotografia mego autorstwa, czasem zdjęcie jakiegoś psa, kota, papugi wyszperane w sieci, czasem zdjęcie ulubionego artysty.

spotkanie trojmiasto

A możemy wziąć naszego psa? Bo ostatnio jak został sam to zeżarł Isilowi tapetę... Może jak mu zaśpiewacie to zaśnie ?



No to my wezmiemy swojego wraz z kotami, przynajmniej Wasz nie bedzie sie nudzil z ludziami

KIRBY ???

Skoro nikt nic nie wie na ten temat to sam postanowiłem zadziałać: oto podstawowe informacje:)

KIRBY MINI - ZESTAW PODSTAWOWY
Zawiera podstawowe elementy ułatwiające sprzątanie.

1.OCZYSZCZANIE POWIETRZA Z KURZU
2.NAPACHNIANIE POWIETRZA
3.AROMATERAPIA
4.KOMPRESOR (DMUCHAWA)
5.ZAMIATANIE TARASÓW
6.PRZEDMUCHIWANIE ZLEWÓW (UMYWALEK)
7.MYCIE KWIATÓW
8.ZRASZANIE KWIATÓW
9.MALOWANIE ŚCIAN
10.LAKIEROWANIE
11.POMPOWANIE PIŁEK , BALONIKÓW ITP.(WSZYSTKO CO NIE MA ZAWORÓW)
12.ODSYSANIE POWIETRZA
13.NAWILŻANIE POWIETRZA
14.SCHŁADZANIE POWIETRZA
15.PRANIE TAPICERKI (SAMOCHÓD, MEBLE TAPICEROWANE)
16.ODKURZANIE MEBLI NA SUCHO 1OO% SKUTECZNOŚĆ)
17.ODKLEJANIE TAPET
18.ODKURZANIE FIRAN
19.ODKURZANIE TRUDNYCH MIEJSC (SZCZELINY)
20.CZYSZCZENIE ZWIERZĄT DOMOWYCH ( KOTY, PSY )
21.ZAMIATANIE TWARDYCH PODŁÓG
22.MASAŻ GŁOWY
23.USUWANIE KURZU NA DUŻYCH WYSOKOŚCIACH (BEZ DRABINY)
24.IMPREGNACJA KOMINKÓW ,WIKLIN
25.CZYSZCZENIE ŻALUZJI I ROLET
26.CZYSZCZENIE ZABAWEK PLUSZOWYCH
27.TRZEPANIE DYWANÓW I WYKŁADZIN DO OSNOWY
28.TRZEPANIE ŁÓŻEK (DO GŁĘBOKOŚCI 40 CM)
29.PRANIE TAPICERKI I PODSUFITKI W SAMOCHODZIE NA SUCHO
30.PRANIE GARNITURÓW I IMPREGNACJA
31.PRANIE WYKŁADZIN I DYWANÓW NA SUCHO
32.PRZESUWANIE CIEŻKICH MEBLI NA WORKU

KIRBY MIDI - ZESTAW ŚREDNI
Zawiera wszystko to co zestaw mini + dodatkowe funkcje:
(zalecany dla każdego domu)

1.TRZEPANIE CIĘŻKIEJ ODZIEŻY
2.TRZEPANIE TAPICERKI , PODSUFITKI
3.TRZEPANIE ARRASÓW, GOBELINÓW,ITP.(W KAZDEJ POZYCJI)
4.PRANIE DYWANÓW, WYKŁADZIN (NA SUCHO)
5.IMPREGNACJA DYWANÓW, WYKŁADZIN, ITP.
6.SUSZENIE DYWANÓW, WYKŁADZIN, ITP.
7.CZESANIE, NAPUSZANIE DYWANÓW, WYKŁADZIN
8.MYCIE I SZOROWANIE TWARDYCH PODŁÓG

KIRBY MAXI - ZESTAW NAJWIĘKSZY
Zawiera wszystko to co zestaw midi + dodatkowe funkcje:
(zalecany dla wymagających użytkowników oraz dla majsterkowiczów)

1.SZLIFOWANIEREGIPSÓW,BOAZERI,DRZWI ITP.(BEZPYŁOWE )
2.SZOROWANIE KAFLI, FRAMUGI, FUGI, ITP.
3.POLEROWANIE MEBLI, LUSTER, SZYB, ITP
4.POLEROWANIE SAMOCHODÓW
5.MASAŻ TURBO (RELAKSUJĄCY,WYSZCZUPLAJĄCY)
6.WOSKOWANIE PODŁÓG (PARKIETY,MARMURY)
7.FROTEROWANIE (JAK WYŻEJ)
8.POLEROWANIE OBUWIA

Firma KIRBY prowadzi sprzedaż maszyn oraz usługi czyszczące.

KIRBY Dealer: Maciej Podgórski 0-660-790-660

Ubranko

Użyteczność - tak, bajeranckość - nie. Ubieranie innych zwierząt niż psy, czy koty o ile są wyprowadzanie na spacery, nie ma żadnego sensu. Chyba, że ktoś trzyma jakieś rzadkie zwierzęta, powiedzmy egzotyczne, w chłodniejszym klimacie, to może to być wyjątek. Ale ubieranie ma sens tylko jeśli zwierzęciu może być zimno i może mu to zaszkodzić. Takie zwierzęta jak myszoskoczki nie są wyprowadzane na spacery, a u nikogo w domu raczej nie panują tak niskie temperatury, by miało to jakieś znaczenie praktyczne. Zresztą nawet jeśli ktoś trzyma ostronosa, czy szopa, to i tak wątpie by często wychodziły na dwór, bo raczej są to zwierzęta zbyt kosztowne by ryzykować, że pokonają płot i uciekną na drzewo. Wszelkie "pierdoły" są niepotrzebne, a ludzie, którzy ubierają psy w sukieneczki, czy też inne przebranka, mają jakieś problemy psychiczne, bo to jest nadawanie pewnych cech ludzkich zwierzęciu, których one przecież nie mają (np. że chciałyby być piękne, seksowne, zadbane, wyfryzowane i z tapetą na "twarzy"). To świadczy o tym, że ktoś zwierzęta utożsamia z ludźmi, nie ma świadomości, że to "tylko zwierzę".

Jeśli chodzi o pytanie, czy ktoś to kupuje, to odpowiedź brzmi: tak (niestety). Firmy, które produkują podobne rzeczy, zanim coś wypuszczą na rynek, robią badania marketingowe. Ich produkcja nie polega na propagowaniu idei ubierania zwierzaka, tylko na zysku. Coś co się nie będzie sprzedawać, nie wejdzie do produkcji. Oczywiście sprzedaż niekoniecznie jest wielka, ale producenci nadrabiają to ceną kilkaset procent wyższą od kosztu produkcji. Zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie skłonny zapłacić każdą cenę za takie coś. Podobnie jest z luksusowymi samochodami, np. Rolls-Royce: sprzedaje kilkadziesiąt samochodów rocznie, które nie są ani piękne, ani w jakiś inny sposób specjalnie wyjątkowe, bo jeśli sobie tego ktoś nie zażyczy, to wcale nie będzie miał wysadzanej diamentami kierownicy, a listy drzwiowe wcale nie będą pochodzić z wycinki zagrożonego gatunku drzewa z rezerwatu, a i tak zapłaci bajońską sumę, gdzie koszt produkcji wcale nie jest proporcjonalnie wyższy do ceny, niż w innych autach.

Podejrzewam, że wszystkiemu jest winny George W. Bush

Żartuję, ale takie pomysły najchętniej rodzą się chyba właśnie w USA. Coraz więcej ludzi z różnych przyczyn nie posiada dzieci i jedynym wyjściem jest przelanie uczuć na jakieś zwierzę. Nadmiar miłości prowadzi do takich fiksacji i wtedy zwierzę zostaje uczłowieczone i "rozpieszczane", jednocześnie wprawiając w rozkosz swoje "mamusie".

Chappi, Pedigree

Gdybyście wiedziały ile razy tłumaczyłam to na różnych forach Ale od początku:

Chappi, Pedigree, Friskies i inne karmy z supermarketu to nie jest dobre pożywienie dla psów. Nie mogą być one robione z martwych psów, bo w tych karmach nie ma ani grama mięsa. Weźmy na tapetę choćby takie Pedigree (choć to się tyczy tych wszystkich karm bo mają identyczne składy):

Posiada 4% produktów pochodzenia zwierzęcego. Wiecie co to znaczy? Tyle co sprasowane dzioby, pióra, kopyta itp. To są właśnie produkty pochodzenia zwierzęcego. Dla psa one zapewne zdrowe nie są. Mięsa nie ma ni w ząb.

Konserwantów, chemii, ulepszaczy smaku i zapachu ma tyle, że to istna bomba chemiczna ;o Psy to jedzą chętnie, bo jest tam full różnych przywabiaczy- a własciciel na to leci...

Resztę karmy stanowią tanie zbożą, co nie jest dobrą alternatywą w żywieniu psów.

Wiecie dlaczego ludzie tym karmią? Bo jest tanie i ogólnodostepne. A sprzedawcy w zoologikach polecają, bo mają z tego kasę, kasę, kasę, niejednokrotnie sami nie mają zielonego pojęcia o psach i wciskają wam te syfy. Nie wiem na jakiej podstawie mówicie, że wasze psy są po tym zdrowe: Widziałyście ich wątroby albo nerki??? Nie sądzę, a to własnie organy wewnętrze są zapiskiem tego jak pies był żywiony. Jeden pies na tym przeżyje, inny nie. Są tacy, którzy palą papierosy przez całe życie- też przeżyją, ale zastanówmy się jaka jest jakośc tego życia.

Nie wszyscy kupują Pedigree Lucy. Na całe szczęscie są właściciele światli, którzy zdają sobie sprawe z zagrożeń jakie czyhają na ich psy i nie sięgają bo te syfy. Pokarmu dla psa czy kota nie kupujemy w spożywczym, idziemy do DOBREGO sklepu zoo- bo nie każdy jest dobry. Możecie karmić Reksiami, Chappi, Pedigree, Puffi itp. Ciekawe tylko co zrobicie jak za parę lat a może nawet miesięcy usłyszycie u weta diagnozę: Pies ma ostrą niewydolność nerek Ciekawe co wtedy powiecie- jak bedzie już za późno, po fakcie.

Nie tylko RC jest dobre, są karmy tańsze i lepsze. Takich choćby Brit: dla psów dorosłych 15 kg kosztuje 75 zł. Jest 100 razy zdrowszy od Pedigree a cenę ma porównywalną. Jeśli i to dla was za drogo, to gotujcie psu (choć wyjdzie was to porównywalnie cenowo). Na pewno porzućcie Pedigree, Chappi itp. i nie róbcie krzywdy psom, bo to wy jesteście za nie odpowiedzialne.

MAM JUż DOść......

nie wiem co robić już ze swoim dzieckiem. mam w domu psychopatę... znalazłam w jego łóżku nożyki do cięcia tapet,powiedziałam mu ze jest psychopatą,który śpi z nożami.nie jest agresywny do ludzi ale do zwierząt. mamy w domu psa i kota,które uratowałam od azylu,ale maks nie rozumie co znaczy "nie wolno drażnić zwierząt".wczoraj wziął rożen z kuchni i zaczął szczuć psa,o mały włos nie dźgnął go w głowę. siedzę i ryczę pisząc to do Was bo nawet nie mam się komu pożalić... narzeczony jest za granicą i zarabia na nas bo jak mam pracować,skoro mam takie dziecko? bardzo bym chciała wyjść do ludzi i nie myśleć co w domu,potrzebuję wakacji bez własnego dziecka. on ma dopiero 7 lat,a co będzie potem? już nie wiem jak mam postępować ze swoim dzieckiem. jestem sama i jak tak dalej pójdzie to go oddam,bo sama wariuję powoli... chyba tego nie zrobię bo go kocham pomimo wszystko ,a z drugiej strony nawet nie mam gdzie. weekend to dla mnie koszmar,a nie wiem jak zniosę wakacje. piszecie że Wasze dzieci mają problemy w szkole,ja też mam,ale to co się dzieje w domu przechodzi wszelkie granice. w grudniu miałam policję w domu,bo moje dziecko wpadło w histerię z powodu klocków,potem były wszędzie w całym domu. odżywam jak jest w szkole choć te 5 godzin. mam żal do samej siebie,że nie potrafię sprostać zadaniu jakim jest wychowanie dziecka,to jest trudne jak cholera. zaczynam go od siebie odpychać podświadomie i zmuszam się żeby być miłą ,spokojną i opanowaną mamą. czasami pękam ,tak jak teraz. przepraszam za moje smuty,ale nie wiem już co robić. ja też mam adhd prawdopodobnie,i może dlatego jest mi ciężko dopilnować małego tyrana,bo sama mam bałagan wokół siebie ,w głowie i wszędzie indziej nie wiem jak to długo zdołam jeszcze pociągnąć........

MAM JUż DOść......

nie wiem co robić już ze swoim dzieckiem. mam w domu psychopatę... znalazłam w jego łóżku nożyki do cięcia tapet,powiedziałam mu ze jest psychopatą,który śpi z nożami.nie jest agresywny do ludzi ale do zwierząt. mamy w domu psa i kota,które uratowałam od azylu,ale maks nie rozumie co znaczy "nie wolno drażnić zwierząt".wczoraj wziął rożen z kuchni i zaczął szczuć psa,o mały włos nie dźgnął go w głowę. siedzę i ryczę pisząc to do Was bo nawet nie mam się komu pożalić... narzeczony jest za granicą i zarabia na nas bo jak mam pracować,skoro mam takie dziecko? bardzo bym chciała wyjść do ludzi i nie myśleć co w domu,potrzebuję wakacji bez własnego dziecka. on ma dopiero 7 lat,a co będzie potem? już nie wiem jak mam postępować ze swoim dzieckiem. jestem sama i jak tak dalej pójdzie to go oddam,bo sama wariuję powoli... chyba tego nie zrobię bo go kocham pomimo wszystko ,a z drugiej strony nawet nie mam gdzie. weekend to dla mnie koszmar,a nie wiem jak zniosę wakacje. piszecie że Wasze dzieci mają problemy w szkole,ja też mam,ale to co się dzieje w domu przechodzi wszelkie granice. w grudniu miałam policję w domu,bo moje dziecko wpadło w histerię z powodu klocków,potem były wszędzie w całym domu. odżywam jak jest w szkole choć te 5 godzin. mam żal do samej siebie,że nie potrafię sprostać zadaniu jakim jest wychowanie dziecka,to jest trudne jak cholera. zaczynam go od siebie odpychać podświadomie i zmuszam się żeby być miłą ,spokojną i opanowaną mamą. czasami pękam ,tak jak teraz. przepraszam za moje smuty,ale nie wiem już co robić. ja też mam adhd prawdopodobnie,i może dlatego jest mi ciężko dopilnować małego tyrana,bo sama mam bałagan wokół siebie ,w głowie i wszędzie indziej nie wiem jak to długo zdołam jeszcze pociągnąć........

to smutne ja mam dwoch synow i obaj maja adhd tez jest ciezko czasami zastanawiam sie jak ja to robie ze przy takich dzieciach jeszcze nie zglupialam do reszty ale staram sie byc wyrozumiala tylko ze tez nie zawsze mi sie udaje prubuj rozmawiac z synkiem nawet jezeli masz wrazenie ze nie slucha rozmowa duzo pomaga zrozumiec takim dzieciakom co jest dobre a co zle to trudna praca ale warto chocby niewiem co wiez mi kiedys bedziecie sie oboje smiac z tego przez co teraz przechodzicie powodzenia i glowa do gory

Ku przestrodze - In Hope....

ogiera
się kastruje po to, aby można było na nim jeździć - zazwyczaj ogier jest tylko do rozpłodu, i nikt poza jednym jeźdźcem na nim jeździć nie może. Ogier może być też bardzo niebezpieczny gdy dojrzeje - np. należy go prowadzić na tzw. "kolcu" - gdy robi to obca lub słaba osoba. zazwyczaj jak ktos jeździ na ogierze - to jest jego własny ogier.
Poza tym gdy ma sie kilka koni ogiera można mieć tylko jednego - jak masz dwa ogiery to ZAWSZE dojdzie do konfliktów , bo w stadzie może być tylko jeden przewodnik - Ogier, a samców "niżej" wogóle nie ma. Trudno tez trzymac ogiera w stajni pełnej klaczy, gdy nie ma byc rozpłodowcem Smile
a pies jest w stanie tolerować inne samce ( ogier wogóle ) , pies nie będzie agresywny (normalny pies, bezproblemowy ) "z natury", no i normalny pies nie powinien być agresywny do nieznanych ludzi, a normalny ogier może być BARDZO niebezpieczny. Normalny ogier może nawet zabic innego młodego niedojrzałego nawet ogiera, a normalny pies tego zrobić nie powinien ( w odniesieniu do psa), i w końcu - psu nie trzeba odciąć jaj aby na nim jeździć - tak mniej więcej. więc tu ludzie pytają ? po co psa kastrowac ? Wink

kocura
się kastruje ... no kto raz miał kota w domu, który zejszczał cos poza kuwetą, wie że koci mocz strasznie śmierdzi... i tego zapachu trudno się pozbyć. normalny kot takrze nie toleruje kocurów na swoim terytorium.. i znów ludzie mnie pytają - po co psa kastrować, skoro pies (normalny) raczej nie znaczy nam terenu, i jest w stanie tolerować innego psa...

knura
kastruje sie po to, abu nabrał szybciej na masie, tuczony specjalna karmą, i żeby tym samym było więcej mięsa ( wiem brzmi okrutnie). poza tym knury , jak i tryki - nie kastrowane... strasznie śmierdza... (choć to nie do końca tez od tego zależne, najbardziej smrodliwą substancje wydziela napletek, i główka prącia knura - a z tym niewiele można zrobić).
więc po co? skoro pies zwykle nie śmierdzi, i nie zjadamy ich...?

nie powiem - najbardziej przeraził ją fakt zakrwawionej tapety na wysokości ogona suczydła


Mówiłam..?

Zwierzaki kontra Podróże

Witam drogich użytkowników. Jestem nowy, ale jako takie doświadczenie mam. Mam oba te dodatki. Podsumuję:
The sims 2 Zwierzaki:
Zalety:
- Nasze ukochane domowe zwierzaczki (psy, koty), a także, papuga, chomik, ryby (nowe akwarium)
- Możliwość bycia ,,likantropią'' (wilkołakiem)
- Robienie karier przez koty i psy
- Odkrywanie kolejnych elementów gry m.in.: nowe kolory sierści
- Nowe okna, drzwi, tapety, podłogi i nowy styl ,,kosmiczny''
- Z posiadaniem Własnego biznesu: prowadzenie biznesu ze zwierzakami
Wady:
- Brak możliwości kontroli nad zwierzakami (w jedynce dawało sie przynajmiej skierować zwierzaka w dane miejsce)
- Mało karier
- Wnerwiające zachowanie zwierząt (niszczenie mebli, agresja, załatwianie sie w domu)
- Za mało okien, drzwi
- Brak nowego otoczenia!!!
- Dla mnie troche trudny edytor (tworzenie psa i kota - sierść)
- Brak nowej aspiracji (a mogła by być)
Zwierzaki to tyle. Chyba :P
The sims 2 Podróże:
Zalety:
- Nowe otoczenia wakacyjne: ,,Wyspa Twiikii'', ,,Wioska Takemizu'', ,,Trzy jeziora''
- Nowe postacie: Mędrzec, obsługa hotelu, Wielka Stopa!
- Dużo nowych przedmiotów
- Nowe ubrania, fryzury
- Biżuteria
- Nowe wspomnienia wakacyjne
- Nowe interakcje (taniec z ogniem na pieniądze, lub bez, masaż, taniec tupaniec )
- Miesiąc miodowy
Można jeszcze by parę wymienić
Wady:
- Nie ma możliwości tworzenia nowej biżuterii,
- Brak nowej aspiracji, a do tego dodatku była by wręcz idealna
Na razie nie znalazłem innych wad. Podróże są wspaniałe, ale zwierzaki są najsłodsze. Nie wiem co polecić. Ale na podstawie tego podsumowania wybierz.

Helloooo :)

Ali masz racje moja Kita nie lubi dmuchania. A jak udaje weszyc tak jak pies nosem to na mnie piszczy . Ja moja Kite nauczylam ze podniesiony ton mojego glosu w formie psiiiiik (tak jak do kota sie chyba mowi ) to rozumie ze nie wolno i ucieka i zostawia tapete czy lozko i takie tam

Koty i insze inszości - foty

My mieszkaliśmy z prawdziwą bestią-kotka kosmopolitka ,znajda przygarnięta z litości,człowiek głupi był nie wiedział co do domu bierze
Już na początku nas ostrzegała co w niej siedzi bo żeby ją obejrzeć trzeba było zatrzymać ją siłą-w mieszkaniu znajomych goniła się z psem i starym kocurem,w zasadzie żeby być sprawiedliwym to ona ich goniła
Tak pokrótce pozwole sobie wymienić kilka z jej szczytowych osiągnięć:

-błyskawicznie wprost nauczyła sie aportować zwinięte kulki papieru,faworyzowała kupony z totolotka
-obrywała tapete ale tylko w kuchni-skubana zdzierała ją tak od 1,5metra-myśle że dawała znać o tym co o niej myśli
-mściwa cholera,potrafiła przyjść i ugryżć! z zemsty nawet po kilkunastu minutach
-jak wyjeżdżaliśmy nad morze franca zrobiła sobie wakacje-wypadła/wyskoczyła? z 4 piętra[zresztą wtedy to był 5 raz!!!] i szukaliśmy jej do 2 w nocy po całym osiedlu,kamień w wode.Dzień po powrocie gdy wracaliśmy od teściów spotkaliśmy ją pod klatką,tak schudła że gdyby nie to że podeszła jak nas zobaczyła to bym za cholere nie powiedział że to nasz kot
...niestety z racji tego że drapała i gryzła w chwili gdy nasz smyk przeszedł na świat z wielkim żalem oddaliśmy ją na przechowanie do ciotki...tego gdzie obecnie przebywa nie wiem...gadzina charakterna stwierdziła że jak tak to ona sama sobie miejsce zamieszkania wybierze...i poszła

Na zdjęciu Miłka w kagańcu,też chciała przymieżyć a psi właściciel mało ze skóty nie wyskoczył na ten haniebny akt przywłaszcznia:

http://img15.imgspot.com/...c1162902797.jpg

michelina

Imi?: Michalina... A nazwisko gdzie???
Wiek: 15 (08.01.1993)
Miejscowo??: Morz?cino
Wykszta?cenie: ucze? (gimnazjum jak si? patrzy )
O?wiadczenie lustracyjne: Nie wpó?pracowa?am i nie wpó?pracuj? z SB
Pseudonim: mam tego troch?
Zainteresowania: ksi??ki czyta?, filmy ogl?da? i muzyki s?ucha?... Oto, co ja, cz?ek prosty,lubi?
Znak zodiaku: Kozioro?ec
Ulubiony przedmiot szkolny: historia, geografia, polski,WOS... Humanistka po prostu
Ulubione zaj?cia: Nicnierobienie, jak to K. Puchatek powiedzia?... Poza tym muza dla jest wszystkim

co? od siebie:

Telefon: mia?am,ale ju? po ptokach
Muzyka: rockowa dziewczyna jestem
Rodze?stwo: siostra i dwaj bracia
Ulubiony film: w sumie... nie wiem
Ulubiony aktor: Jared Leto... Grabka wie, o kogo chodzi;)
Ulubiony sport: Pi?ka r?czna, siatkówka... w sumie wszystko, co ogl?da? w TV mo?na
Ulubiona pora roku: wiosna i lato
Ulubione danie: schaboszczaki
Ulubione ciasto: kostka w?gierska i skubaniec
Ulubiony napój: herbata z cytrynk?
Ulubione zwierz?: Kot (posiadam, rasy pers)
Ulubiona strony: WlatcyMoch.org, pl.netlog.com, n-k, www.thirtysectomars.blogspot.com no i www.amodernmyth.blog.onet.pl
Ulubiony wykonawca: 30 Seconds to Mars
Czytanie: czytam,czytam, wprost po?eram ksi??ki
Ch?opak: NIE
Okulary: Tak
Palenie: Nie!
Picie: Nie!
Zwierz?ta: pies Znajda i koty (sama nie wiem ile ich jest)
Mieszkanie: domek na wsi, jednorodzinny
Ulubiona piosenka: Jest ich bardzo wiele... nie mog? si? zdecydowa?
Cecha charakterystyczna: blizna nad okiem (rozjechana brew)...gadulstwo
Na?ogi: muzyka i ?ci?ganie tapet z M?odszym
Religia: niepraktykuj?ca katoliczka... i chyba deistka
Podró? ?ycia: USA, kraje skandynawskie... Japonia
Stan ducha: cz?sto szcz??liwa, ale czasem odwrotnie
₪ &oslash; lll &middot;o.

100 tapet Zwierząt - part 3

Te tapety sa swietne szczegolnie kotki i psy ;):

100 tapet Zwierząt - part 3

Te tapety sa swietne szczegolnie kotki i psy ;):



Raczej kotki .

Czyszczenie zawartosci stron

amatorskie filmy porno,amatorskie filmy,amatorskie porno,amatorskie zdjecia,amatorskie zdjęcia,amatorskie fotki,amatorskie,zdjęcia,zdjecia,fotki,produkcje filmowe,filmy porno,porno filmy,darmowe filmy porno,porno,sex,amatorski sex
fotki laski z cipkami i cycuszkami dziewczyny nietrzezwe nowe rucha dupcie opalanie w 2 ...
amatorki, nastolatki, znane nago, sex, ruchac, dziwki ruchac nietrzezwe
seks, erotyka, modelki, aktorki, tapety erotyczne, tapety gsm, logo, ...
cycate amatorki ostre. ... Jestes tylko jeden krok od cycate amatorki ostre ...
cycate amatorki ostre rozkazujace foki sie troche on dodal ze sala do seks ...
dyszenie amatorki jestes takim nieczulym twardzielem jak udajesz ... jajka w
skorze ssanie posranej cipy seks sexownej mamy dyszenie amatorki striptease ...
cycata amatorki zywo. ... dziwki porno amatorki kurwy cycata najtaniej orgia ruda
murzynki cycata amatorki zywo orgia foto francuski kamery nastoletnie ...
owlosine w dupsko wibrator puszczalskie w ciazy studentki
anal lodziarki zdjecia grupowe dupy opalanie darmo ukryta kamera kamera owlosine lesbijki ogloszenia podwojnie igraszki namietne penis bikini amatorki xxx. dupy posuwa szybko prawdziwe rozjeba pijane 21 latki wyrosniete cipeczki orgia cipy gole. anderson foto podwiazki sexy dupcie nagosc uwodzicielskie boskie porno dziewice filmiki czarne
nagosc rozjebane kobiety matrymonialne sekretarka ponetna malgosia fetysz porno nimfomanki filmy kamerki zboczone foto podrywacze szkoly malinki nagie murzynki nago poniczoszki dupcie posuwa dupodajki cipki porn penis babcie zgabnie dorosle sikac ostry pozujaca szybko striptiz duzej cipki pasem hiszpanka sexy osranej baby pornus mariola naga nimfomanki oferty ostre polska obrazki francuski ... striptease pijane nago zywo akt cizie seks kotki gay ostra towarzyskie piesci swoja szparke cycorki cyce ... analnie oklep polki pizdy kotki pornosy masturbuje gay ostra pizdy dojrzale nagie ... jebac chello w dupe biuscik sms pizdy opowiesci w kuchni pies pierdolic japonki wypiete online zboczonych szpar w kuchni czulosc pospermionej mamy ... zgwalconej suki fotki miseczka z kutasem dyszala dziewczece szpara posikana prywatnie cipenka ginekolog niesmaczny foto nago kurestwo
wydymanej malolaty lezba zaloty sex darmo penetrowanie ...

Dywagacje odnośnie zwierzątek

kot ma godność i styl


zwlaszcza jak zbija twoje pamiatki, odrapuje tapete i meble, jak masz odpowiedniego psa to ma godnosc styl prezencje rozum i wiernosc / dlatego rasy pasterskie zawsze beda najlepsze

z życia wzięte...............podobno ;)

Wracałem z pracy parę dni temu tramwajem.
Przy środkowych drzwiach stał lekko nawiany budowlaniec.
W pewnym momencie do tramwaju wsiadła pani, która miała na twarzy chyba litr
kremu i kg pudru, jednym słowem tapeta. Z pogardą spojrzała na zmęczonego
życiem robotnika i zaczęła się przeciskać w stronę kasownika. Mijając
naszego bohatera, usłyszała jego mrukliwe słowa:
- Chce pani kielnie?

***************************************************************************

Wczoraj zepsuł się nam na firmie wózek widłowy, ale nasz mechaniorro szybko
zlokalizował problem i usunął usterkę.
Widząc to, jeden z naszych magazynierów rzucił taki tekst:
- Za to, że zrobiłeś to tak szybko podrzucimy cię do góry trzy razy...
A po chwili:
- ...Ale złapiemy tylko dwa...

***************************************************************************

Ogłoszenie na stronie giełdy pracy "Magiczny Kraków":
Branża: BUDOWNICTWO, NIERUCHOMOŚCI
"Przyjmę do pracy samodzielnego parkieciarza, takiego co potrafi układać
samodzielnie parkiet, a nie takiego, co układał ze szwagrem lub widział, jak
brat układa."

***************************************************************************

Narzeczona mojego brata [blondynka] wybrała się ze swoim kotem do
weterynarza. Ten zaczyna zakładać kotu coś w rodzaju książeczki zdrowia i
pyta się jej:
- Imię kota?
- Kacka.
- Pani nazwisko?
- R**a
- Kod pocztowy?
- Nie, zwykły, dachowiec...
Podobno weterynarz umarł ze śmiechu na stole...

***************************************************************************

Siostra zawsze miała "hopla" na punkcie psów.Kiedy więc już poszła "na
swoje", jej mąż, czyli "śfagier" kupił jej ślicznego yorka .
Niezorientowanym wyjaśniam : to są maleńkie psy z kokardką na głowie... A na
bramce ogrodzeniowej powiesił tabliczkę o treści :
UWAGA,GROŹNY PIES, NIE PODEPTAĆ!!!

:lol_2: :lol_2: :lol_2: :lol_2: :lol_2: :lol_2: :lol_2:

Koty

Ja mam kota (dokładniej kocur - Tofik). Wolę koty od psów, z kotami nie ma tyle roboty i wgl tak jakoś z przyzwyczajenia

Tylko jeszcze jakby tak nie drapał mi tapet, łóżek i dywanów to by było cudownie

Zwierzaczki :)

No tak, zawsze się trzeba liczyć z ewentualnymi stratami, kiedy się przyjmuje zwierzę pod swój dach
Ja od zawsze mam koty. Psy mnie nie kręcą i nie potrafię się z nimi dogadać
Ostatnie dwa koty (równocześnie brat i siostra) to były potwory!!
Gacek na przykład wyciągał torebki z parzącej się herbaty i ze sznurkiem w pysku biegał po mieszkaniu z ociekającą zdobyczą A ja za nim w pogoń na czworakach
Miśka też jest aparatka, włazi za szafkę pod zlewem, która nie ma tylnej ściany, i wygrzewa się na bojlerze kuchennym
Dwa koty to czysta rozkosz
Poza tym zawsze powtarzam, że co dwa małe koty na jednej firance, to nie jeden!!
Trzy miesiące temu zginął nam Gacek, ale Miśka dalej trzyma się rodziny.
Nie będę tu całej historii opisywać, jak się u nas znalazły, w każdym razie skończyło się na tym, że na środku mojego pokoju stało wielkie pudło z Media Markt, a w nim troje czterotygodniowych kociąt, które trzeba było karmić butelką i wstawać do nich w nocy

A to zdjęcia moich potworów:
(niestety nie wiem, jak to zrobić, żeby fotki były większe, trzeba na nie kliknąć)

to wszystkie trzy, pierwszego dnia w domu
to Gacek - pierwszy się dorwał do butelki
a to Miśka - widać, że dziewczynka, od razu ją ciągnęło do damskiej torebki
a tak spędzaliśmy noce, dopóki były dwa koty
a tak wygląda tapeta w przedpokoju....

Z rodowodem czy bez?

Dziękuję za odpowiedź Dominiko.
Impuls, który spowodował pojawienie się buldożka w naszym domu jest raczej niejasny. Któregoś dnia ( ok. 2 lata temu) za siedmioma górami... ujrzałam przedstawiciela (łaciatego) tejże rasy z odległości kilkunastu metrów. Nie wiem czy wtedy mi sie spodobał czy nie. Poprostu mój mózg zarejestrował obraz buldożka na dodatek mało precyzyjny. Nie myśleliśmy o kupnie psa ponieważ w domu (mieszkaniu) mam już dwa koty. Rok temu mój mąż dostał "szoku" na widok kilkutygodniowego mopsika, ale skutecznie mu wybiłam tenże pomysł na pieska. Ale u schyłku lata temat psa powrócił i nieznanym mi sposobem dałam się przekabacić. O dziwo nie wiedzić czemu na myśl przychodził mi tylko buldożek. Wiedza na temat psów niewielka, a na temat BF zerowa. Wiedziała, że chcę buldożka. Zaczęłam "studia" z internetowej kopalni wiedzy na temat rasy. Utwierdziłam się, że tylko ten pies. Błyskawiczne poszukiwania, ograniczone jedynie zasobnością portfela i już jest.
Jest u nas od 4 miesięcy. jak każdy właściciel mogłabym go wychwalać pod niebiosa to zrozumiałe. Kocha zabawę, jedzenie. "Stara" się zaprzyjaźnić z kotami (na razie go tolerują). Jast łaciaty. Jego widoczną wadą jest umaszczenie. Oprócz klasycznych łat ma drobno nakrapiane cętki (to chyba tzw. umaszczenie pstrągowate). Na początku jego przodozgryz nie był znaczny - teraz się zwiększył do ok. 5-6 mm. nie wiem jak ma wyglądać prawidłowy zgryz - czy ta odległość jest w normie czy nie. Jeszcze wymienia zęby i prawdopodobnie jego szczęki zmienią ułożenie. Wokół oka na białym "tle" częściowy brak pigmentacji. Jego sylwetka wygląda na poprawną ale moja "sędziowska" ocena jest z pewnością bardzo niedoskonała. Niewiele jest buldożków w naszym otoczeniu więc nie mogę porównać. Na coroczną wystawę psów rasowych raczej się z nim nie udam, bo obecność nierasowców jest podobno źle widziana na tego typu imprezach. Mówi się, że właściciele nierasowców przychodzą ze swoimi pupilami "leczyć kompleksy". 4 stycznia idziemy z naszym psem do weta na zabieg udażniania kanalików łzowych. Wet uprzedził nas o średniej skuteczności tego typu zabiegów, ale zaryzykujemy przynajmniej raz. Wiem, że to snobizm, ale ta mokra mordka (o brunatnej bruździe nie wspomnę) mnie irytuje. bez walki się nie poddam. Szkody poczynione przez niego można zaliczyć do "lekkich" . Codziennie zostaje na parę godzin sam (ew. z kotami). Zdjął nieco tapety, naprawił krawędź szafki na buty i "przeczytał" lekturę córki.
Cóż długo by pisać, a ja i tak już się zagalopowałam.
Również miałabym prośbę do Ciebie abyś również opisała swoja przygodę z BF. W internecie dużo jest wiedzy ogólnej o buldożkach, ale niestety niewiele opisów "pojedyńczych" osobników dokonanych przez właścicieli. Z tego powodu nie orientuję się jak z charakteru wypada mój piesio. Myślę, że znajdziesz odrobinę czasu i zaspokoisz moją ciekawość. Może inni właściciele dołaczą i zamieszczą na forum swoje historie związane z BF.
Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź - załączam pozdrowienia i oczekuję na odpis/y.
Małgośka i Edi.

Poznajmy sie (Ankieta)

Kiedy po raz pierwszy ujrzałaś/eś światło dzienne: wiosną, 1987 roku.
Ile świeczek było na Twoim ostatnim torcie: nie było świeczek.
Ile członków liczy Twoja najbliższa rodzina: trzy.
Masz jakies zwierzaki: mam - dwa psy, kota i szczura.
Kolor włosów: brązowe, niefarbowane nigdy.
Kolor oczu: piwne.
Co jest w Twoim pokoju: łóżko, dwa fotele, stolik, biurko, na którym stoi komputer, krzesło do biurka, wieeelka szafa na ubrania, regał z książkami, komoda, na której stoi telewizor (i tak w zasadzie nieoglądany przez nikogo). Oprócz tego w pokoju mam masę zasuszonych kwiatów, zdjęć, świeczek i kadzidełek. (;

-Ulubione-
Kolor: żywe kolory: zieleń, czerwień, pomarańcz, żółty, niebieski, a w zasadzie błękitny. (; Kolory ziemi: czarny, szary, jakieś brązy, zgniła zieleń. (; Lubię też różne kraty np.: czarno-białe. (; Ale najulubieńszy kolor to zieleń. (;
Jedzenie: warzywa, owoce i wszelkiego rodzaju kombinacje sałatkowe.
Zwierzę: moje. (;
Broń: hmm, peace and love. (;
Coś do picia: Kubuś, Tymbark, martini, piwo.
Książka: dużo tego.
Słodycze: Lion , biała czekolada najlepiej z bąbelkami i lizaki. (;
Marka: Lonsdale London, Puma, House - chociaż rzadko.
Sklep: najchętniej to buszuję po lumpeksach. (;
Święta: każde, święta zbliżają i scalają rodzinę. Ponadto mam taki kalendarzyk, w którym spisane są daty śmierci wielkich artystów, którzy mają jakiś wpływ na moje życie i zawsze w każdą taką rocznicę zapalam świeczkę na oknie... (;
Program tv: nie oglądam.
Film: Czas Apokalipsy, Lśnienie, Mechaniczna pomarańcza, Requiem dla snu, The Doors, Zielona mila, Stygmaty, Przesłuchanie, Nóż w wodzie, Pianista, dekalog, Podwójne życie Weroniki, Rejs, Skazany na bluesa. (;
Przyjaciel: mój mężczyzna jest moim najlepszym przyjacielem. (;
Sport: oj, dużo tego, bo ja aktywnym człowiekiem jestem.
Nauczyciel: brak.

-To czy to-
Wanna czy prysznic: wanna.
Drób czy czerwone mięcho: brak - wegetarianka.
Mcdonalds czy burger king:unikam takich miejsc, szeroookim łukiem.
Filmy czy książki: i to i to.
Długie spodnie czy shorty: długie, bo zawsze można podwinąć.
Miłość czy nienawiść: miłość.
Naszyjnik czy bransoletka: i to i to.

-Czy kiedykolwiek-
Zabiłaś/eś kogoś: tylko i wyłącznie słowami. (;
Próbowałaś/eś zabić siebie: nie, kocham życie. (;
Uciekłaś/eś z domu: hmm, nie!
Byłaś/eś na kocercie: ba, pytanie! (; Wiele, bardzo wiele razy. (;
Byłaś/eś na diecie: nie, nie jest mi potrzebna.
Brałaś/eś viagrę: oczywiście, cały czas. ^^

-Ostatnia rzecz-
Którą powiedziałaś/eś: 'kocham cię' - rozmawa z facetem przez tel. (;
Spojrzałaś/eś: zdjęcie faceta - jest na tapecie. (;
Jadłaś/eś: sernik.
Dotykałaś/eś: klawiatury.
Wąchałaś/eś: różę, która stoi ba biurku.
Czytałaś/eś: 'Konopielkę'.
Całowałaś/eś: Miłościa swojego. (;
Ściaskałaś/eś: przyjaciela Kubę. (;
Lizałaś/eś: ekhem, Chupachupsa.
Cięłaś/Ciąłeś: nie wiem?
Rysowałaś/eś: hmm, to jakaś martwa natura na zajęcia była.

-Końcowe odpowiedzi-
Podobał Ci się test: ujdzie. (;
Co zrobisz, gdy skończysz to pisać?: dopiję herbatę, będę kontynuować słuchanie Zdrowej Wody i... chyba zasmsuję do Miłościa mojego. (;

Kalendarz 2009 - zbiorka zdjec

jak dyskusja to dyskusja ...
przyjmuje uwagi ... i szanuje kogos zdanie ... a poczekam, az ktos uszanuje moje, albo przynajmniej nie bedzie caly czas poddawal krytyce ...

po pierwsze zdjec nie dalo sie inaczej skadrowac ... dlaczego? ... gdyz zdjecia, ktore dostawalysmy w wiekszosci przypadkow byly za male wagowo/px/dpi ... najlepszy efekt w drukarniach osiagaja zdjecia o minimalnej wartosci 300dpi (uwaga: drukarnia wydrukuje Ci wszystko co przyniesiesz, nawet 72dpi i nawet to bedzie dobrze wygladalo dla laika)... malo, ktore zdjecie mialo taka wartosc ... i tak np zdjecia ze stycznia (jedne z lepszych jakosciowo) po dociaganiu do rozmiaru jaki byl potrzebny do kalendarza 23,0x9,7cm ... to mozna bylo osiagnac tylko to co macie w kalendarzu ... zeby w kadr weszla cala glowa to musialabym nadal to zdjecie pomniejszac ... ale wtedy od gory i od dolu brakowalo zdjecia ... oczywiscie mozna bylo te zdjecia uzyc np w koncepcji drugiej ... ale wtedy pewnie w ogole nie zostalyby uzyte ... takie zdjecie jak "otwarta paszcza" ... probowalysmy z Tamarka ... hmmm dorobic??? ... ale ostatecznie stwierdzilysmy, ze nie bedziemy robic kiczu i latac zdjec tak zeby nam pasowalo ....

od siebie jeszcze raz powtorze ... nie jestem grafikiem, nie jestem fotografem ... robie to jako samouk i traktuje jako zabawe ... trudno wytlumaczyc prawidel programowych przez lacze ... moze jakbyscie siedzieli za plecami i patrzyli na rece zrozumielibyscie, ze z takich zdjec jak mialysmy trudno jest cos zrobic ...

za piffko dziekuje ... moze sie napije ... i tak jak wczesniej napisalam ... Malfas szanuje Twoje uwagi i Twoje zdanie ... ale prosze abys nie negowal mojego gustu ... bo nawet jezeli zle powycinalam wg Ciebie i Jo_ zdjecia to wlasnie nawet w takiej postaci mi sie one podobaja ... a np nie podoba mi sie koncepcja Tamarki ... i ona o tym wie ... ale nie dlatego, ze zle cos zrobila, czy zle zdjecia dobrala?! ... tylko wlasnie taka koncepcja gryzie sie z moimi odczuciami ... dlatego, ze takie uklady znajdziesz w kazdym kalendarzu ... w wiekszosci ulotkach ... a ja chyba lubie wychodzic poza standardy ... odrozniac sie ... w koncu bedac posiadaczka fretek juz sie odrozniam ... bo inni maja koty lub psy ... ... chcialam fretki przedstawic w wielu pozach ... a nie tylko na puszorku lub spiace ... niestety, takie zdjecia o jakie mi chodzi sa trudno dostepne ... pokazanie ludzikom, ze fretka jest drapieznikiem i ma kly ... ze to nie jest gryzon, ze nie karmi sie go salata!! ... pokazac, co freka potrafi zbroic lub jaka jest kochana w innych sytuacjach ... pokaz to ladnie i estetycznie ... ehhh ... wiem marzenia!!! ...

ale to naprawde kwestia gustu, estetyki ... smaku czy innych preferencji ... i jestem prawie na 99% pewna, ze znajde 50 osob, ktore poprze Twoje stanowisko i 50 osob na to, ktorym moja wizja bardziej pasuje ... i z tego prostego liczenia wyjdzie mi sytuacja patowa ... remis ... i brak rozwiazania ...

ze swojej strony poprosze ... o szukanie i przedstawianie koncepcji czy ukladu kalendarza, bo moze im wczesniej ustalimy jak mialby on wygladac tym mniej pracy dla nas na koniec ...

prosba do wlasciciela Tymona ... o oryginal zdjecia fretki w misce badz umywalce ... bo waga 11kB ... hmmm ... chyba tylko na tapete do komorki ... ehhh ...

Ankieta - Poznajmy się v2.888

1. Imię
Filip
2. Płeć i wiek
male , 15
3. Miejsce zamieszkania?
Poznańskie okolice
4. Jak wygląda twoja podkładka pod mysz?
niebieska z napisem ikea, stara
5. Ulubiona gra?
starcraft, monkey island, cs
6. Ulubiony program w telewizji?
top gear, myth busters
7. Ulubione czasopismo, gazeta, magazyn?
chip
8. Ulubione perfumy?
str8, axe
9. Najlepsze uczucie?
pochwala za wlozony trud w twoja ciezka prace
10. Najgorsze uczucie ?
choroba lokomocyjna
11. Ulubiona muzyka
offsrping, rock
12. Pierwsza mysl po obudzeniu się rano?
nie chce mi sie
13. Masz jakieś zwierzątko ?
pies, 2 koty, rybki
14. Czy jest Ci niedobrze w czasie podróży?
czasami
15. Lubisz szoferować?
jakbym chociaz mogl ;p
16. Rollercoaster ?
taak
17. Pióro atramentowe czy ołówek?
ołówek
18. Ile razy dzwoni telefon zanim go podniesiesz?
3-4
19. Lubisz dzieci ?
srednio, halasliwych - nie
20. Jak by nazwał/a swojego syna?
hmm... nie wiem
21. A córkę?
j/w
22. Ulubione jedzenie?
spaghetti, pizza z pizza hut, nalesniki
23. Lody Waniliowe czy czekoladowe?
wanilia
24. Pioruny i błyskawice - straszne czy trzymające w
napieciu ?
ani to ani to, fajne ;p
25. A wiatr ?
tez fajny
26. Twój pierwszy samochód?
nie ma jeszcze;p
27. Jesli byś miał/a możliwoć spotkać się z kim znanym, to kto by to był ?
nie pragne spotkania sie z kims znanym
28. Ulubione picie????
truskawkowa woda zywca, cola
29. Ulubiona bajka?
dragon ball ?
30. Jadasz pieczone brokuły?
nie jadlem nigdy
31. Gdybys mógł/a robić to co chcesz, co byś robił/a?
wiele rzeczy
32. Zakochałe/a się już kiedy ?
nie
33. Chodzisz z kimś? Jesli nie to chodziłes/a już kiedys?
nie/ ta
34. Co wisi na ścianie nad Twoim łóżkiem?
tapeta
35.Co jest pod Twoim łóżkiem?
jakies graty
36. Jaki jezyk obcy lubisz najbardziej?
inglisz
37. Kiedy ostatnio patrzyłe/patrzyła w gwiazdy ?
w tamtym tygodniu?
38. Pepsi czy Coca-Cola ?
cola
39. Ulubiony film?
eurotrip
40. Twój największy sukces?
bedzie jesli dostane sie do wybranej szkoly
41. Jestes prawo- czy leworęczny/a
prawo
42. Prawidłowo trzymasz dłonie pisząc na klawiaturze?
nie wiem
43. Gdybyś miał się porównać do samochodu, to do jakiego ?
szybki i nieprecyzyjny
44. Ulubiony taniec ?
makarena
45.Twój Szczęliwy numer?
7
46. Gdybys był/a narzędziem ogrodowym, to czym?
lopata
47. Znak zodiaku?
byk
48. Plyta / kaseta / książka, którą ostatnio kupiłeś?
czysta plyta dvd tdk do nagrywania
49. Twój ideał kobiety / mężczyzny ?
zachowam dla siebie
50. Ulubiony sport?
e-gaming
51. Przylatuje UFO i chce Cię wziąć ze sobą...
chetnie
52. Superman czy Batman? Kto jest lepszy?
batman
53. Śpiewasz pod prysznicem ?
nie
54. Co Cię wkurza w ludziach?
chamstwo, perfida, kradziez, samolubnosc
55. Często się smiejesz ?
tak
56. Ulubiona pora roku ?
lato
57. A kwiat?
tulipan
58. Wakacje w górach, nad morzem czy nad jeziorem ?
morzem
59. Ulubiony strój ?
t-shirt+krotkie spodnie
60. Krawat czy muszka ?
krawat
61. Lubisz gotować ?
nom
62. Grasz na jakim instrumencie ?
nie
63. Kraj, w którym chciałby/chciałaby pomieszkać parę miesięcy...
Usa, Australia

[dżełk] z serii: "Pocztą dostałem" ;-)

Ostatnie słowa czyli unikatowy zbiór słów, wypowiedzianych tuz przed śmiercią przez ludzi ważnych i nieważnych, zebrany ku pouczeniu i przestrodze:

 To tylko draśniecie.
 Jedz, prawa wolna.
 Do wesela się zagoi.
 To tylko kot hałasuje w ogródku.
 Lekarz mówi, ze najgorsze już minęło.
 Ta bomba to robota amatora.
 Popatrz zaraz dziadek zrobi fikołka.
 A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
 To był najlepszy seks w moim życiu.
 Na pewno nie jest nabity.
 Nie zastrzelisz człowieka patrząc mu prosto w oczy.
 Nigdy nie czułem się lepiej.
 Ten gatunek nie jest jadowity.
 Nauczyłem się prowadzić jedna ręka.
 Patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
 Nie wiedziałem, ze to pańska żona.
 Oczywiście mam nadzieje, ze mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
 Tu nie ma żadnych rekinów.
 Raz kozie śmierć.
 Przecież ci mówię, głupia babo, ze to nie jest pod prądem.

++++++++++++++++++

Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.
Niestety pomylił jedną literę w adresie. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół.

Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:

Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu

Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się.

Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja.

PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco.

+++++++++++++++++++

Osoby:

Energiczny Chłopczyk - dziecina dynamiczna, nadmiernie przedsiębiorcza..
Zrezygnowana Mamusia - posiadaczka synka i obfitych zakupów.
Nobliwa Staruszka - przedstojąca mamusi w kolejce do kasy.
Wymalowana Blondyna - przedstojąca Nobliwej Staruszki, model "tipsy,
tapeta i woda utleniona".

Miejsce i czas akcji: Znany Supermarket, godziny wieczorne.

Energiczny Chłopczyk biega
Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj.
Energiczny Chłopczyk biega dalej
Zrezygnowana Mamusia: Nie biegaj. Proszę.
Energiczny Chłopczyk biega dalej
Zrezygnowana Mamusia: Natychmiast przestań biegać.
Energiczny Chłopczyk biega dalej
Nobliwa Staruszka życzliwie, z promiennym usmiechem: Ach, zupełnie jak
mój prawnuczek. Niech się pani nie denerwuje. Dziecko ma dosyć
zakupów. Ja zreszta też.
Zrezygnowana Mamusia z nieskrywaną ulgą: Tak, ja też.
Wymalowana Blondyna: O tej godzinie bachory to już powinny być w łóżkach!
Nobliwa Staruszka: A kurwy w pracy!

++++++++++++++++++++

Z czego śmieją się stewardessy z LOT-u?

* * * * *

Pasażerka: "Pani powie temu tam, żeby swoje manele z mojego pawlacza
zabrał."
* * * * *

Pasażerka: "Czy kibel to tam w sieni?" (wskazując na tylną kuchnię)
* * * * *

Pasażerka: -Czy lecimy już nad Atlantykiem?
Stewardessa: -Jeszcze nie.
Pasażerka: -To co tak ciągnie po nogach??? - (BOSKIE!!! )

* * * * *

Pasażer: - Poproszę drinka.
Stewardessa: - Jakiego?
Pasażer: - No drinka!

* * * * *

Na pytanie "Czego się Pan/Pani napije?"
- Poproszę oranż dżus, może być jabłkowy.
- Poproszę o sok z piczy.
- Whisky on the rocks, ale bez lodu.
- Poproszę o białą na Helenie. (czytaj: wódka z sokiem firmy "Helena")

* * * * *

Karty lądowania w USA - co wpisują pasażerowie:
Sex: nie dotyczy
Sex: dziewica
Sex: trzy razy w tygodniu

* * * * *

Ile osób podróżuje z Panem/Pania: 243 + 10 osób załogi -

* * * * *

Edyta Górniak w drodze do Londynu
Stewardessa: - Zamawiała Pani porcje wegetariańską? Czy mogę prosić o Pani
nazwisko? Edyta z oburzeniem w głosie: - To pani nie wie jak ja się
nazywam?Stewardessa: - A pani wie jak ja się nazywam? *

* * * *

VIP-y na pokładzie
Agata B., córka byłego premiera, po wylądowaniu w Warszawie (rejs z Rzymu):
- Czy jest transport dla vipa?
Szefowa pokladu: - Nie było vipów na pokładzie.
Agata B.: - Czy mówi pani coś nazwisko "Buzek"?
Szefowa: - Nie jednemu psu na imię Burek.